Danuta Holecka wychowała się w Lidzbarku Welskim w województwie warmińsko-mazurskim. Od najmłodszych lat rodzina zaszczepiała w niej wiarę w Boga. Do najbliższego kościoła miała aż 4 kilometry, jednak co niedzielę szła pieszo na mszę świętą.Gdy skończyła szkołę podstawową, jej dziadkowie, którzy pracowali w USA, opłacili jej naukę w warszawskim Liceum Sióstr Nazaretanek. To dzięki zakonnicom umocnił się w niej katolicki system wartości. Po maturze podjęła studia w Szkole Głównej Handlowej, gdzie poznała przyszłego męża, Krzysztofa. W 1993 roku małżonkowie zostali rodzicami bliźniaków Juliana i Stefana.
W pierwszy miesiącu po narodzinach jeden z synów prezenterki "Wiadomości" poważnie zachorował - zdiagnozowano u niego gronkowca złośliwego. Lekarze nie dawali dziecku dużych szans na przeżycie. Wtedy Danuta Holecka poczuła wstawiennictwo Boga. – Ani na moment się nie załamałam. Wymodliłam jego zdrowie – opowiada w rozmowie z "Dobrym Tygodniem"
O tym, jak wiele może zdziałać dzięki modlitwie, gwiazda TVP przekonywała się niejednokrotnie. Niegdyś w dniu prowadzenia programu rozbolał ją ząb, a twarz stawała się coraz bardziej opuchnięta. – Ból był nie do zniesienia. Panie Boże, pomóż mi na czas programu. I nagle ból odszedł. Po "Wiadomościach" wrócił – wspomina Holecka.
Prezenterka angażuje się w życie swojej parafii, organizuje katolickie imprezy, a nawet czyta stacje Drogi Krzyżowej. Jest dumna, że udało jej się wychować synów zgodnie z duchem kościoła. – Każdy rodzi się z zadaniem do wykonania, które ma służyć Bogu – podsumowuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz