Była minister infrastruktury i rozwoju w rządzie Donalta Tuska (tzw. "prezydenta" Unia Europejskiej), a obecnie komisarz unijny ds. rynku wewnętrznego i usług, zaapelowała w zeszłym tygodniu do Volkswagena o wypłatę odszkodowań swoim europejskim klientom w związku z "aferą spalinowa".
Przypomnijmy - chodziło o manipulację wynikami pomiarów emisji z układu wydechowego przez niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Bieńkowska chciała, aby Volkswagen w taki sam sposób zachował się europejskich klientów podobnie, jak i wobec Amerykanów. W samych tylko Stanach Zjednoczonych amerykański gigant na aferze straci blisko 15 miliardów dolarów - tylko kosztować będzie m.in. wymiana lub przymusowe odkupienie samochodów, w których stwierdzono nieprawidłowości oraz zmodyfikowanie ich w taki sposób by spełniały normy czystości spalin. Co Bieńkowskiej odpowiedzieli szefowie VW?
- Sytuacja [pomiędzy USA a Europą - przyp. red.] nie jest porównywalna - ocenił Matthias Müller, szef koncernu.
Zaznaczył wyraźnie, że "takie rozwiązanie byłoby niewłaściwe" i Volkswagen nie ma zamiaru słuchać byłej polskiej minister infrastruktury i rozwoju. Müller powiedział także w prasie, że już po "apelu" unijnej komisarz, wytłumaczył jej całą sytuację i liczy na to, że szybko wycofa się ze swoich postulatów.
- Sytuacja [pomiędzy USA a Europą - przyp. red.] nie jest porównywalna - ocenił Matthias Müller, szef koncernu.
Zaznaczył wyraźnie, że "takie rozwiązanie byłoby niewłaściwe" i Volkswagen nie ma zamiaru słuchać byłej polskiej minister infrastruktury i rozwoju. Müller powiedział także w prasie, że już po "apelu" unijnej komisarz, wytłumaczył jej całą sytuację i liczy na to, że szybko wycofa się ze swoich postulatów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz