Dodano: 06.07.2016 [08:15]
Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka przyjęła projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. "Za" głosowało piętnastu posłów, "przeciw" było sześć osób. Obrady trwały siedem i pół godziny, niemal do samego rana. Nie obyło się bez awantur. Brylowali w nich politycy opozycji.
Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku. W Sejmie we wtorek odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Powstał on po rozpatrzeniu propozycji: obywatelskiej zgłoszonej przez Komitet Obrony Demokracji, PiS, PSL i Kukiz’15. Jednak KOD swój projekt wycofał, a wszystkie prace uznano za niebyłe.
Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz stwierdził, że trzeba będzie zacząć od podstaw.
I komisja – na prośbę marszałka Sejmu – rozpoczęła prace nad pozostałymi trzema projektami.
„Komisja powinna na nowo podjąć prace nad skierowanymi do niej projektami z pominięciem wycofanego projektu i przedstawić sprawozdanie w terminie umożliwiającym jego rozpatrzenie na bieżącym posiedzeniu Sejmu” – pisał marszałek Marek Kuchciński.
Oczywiście, opozycja nie była usatysfakcjonowana i znalazła pretekst do awantur. Posłowie z Nowoczesnej i Platformy żądali, by przeprowadzono jeszcze raz pierwsze czytanie projektu PiS – to on miał być bazowym projektem. Przewodniczący komisji stwierdził, że każdy z projektów był już oddzielnie prezentowany.
Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej nie była zadowolona obrotem spraw. Tłumaczyła, że nie miało miejsca osobne czytanieprojektu PiS. Arkadiusz Myrcha z Platformy argumentował, że debata nad wszystkimi projektami była łączna.
Ripostował poseł Bartłomiej Wróblewski z PiS.
Po godzinie 21 rozpoczęto omawianie projektu, przyjęto ponad 30 poprawek. Prace zakończyły się o godzinie 3:30. Nowelizacja czeka teraz na drugie czytanie w Sejmie.
Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku. W Sejmie we wtorek odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Powstał on po rozpatrzeniu propozycji: obywatelskiej zgłoszonej przez Komitet Obrony Demokracji, PiS, PSL i Kukiz’15.
Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz stwierdził, że trzeba będzie zacząć od podstaw.
– argumentował Piotrowicz.Dotychczasowe sprawozdanie komisji bazowało na czterech projektach i finałem prac komisji był jedenprojekt. KOD wycofał swój projekt, a był on uwzględniony w sprawozdaniu komisji
I komisja – na prośbę marszałka Sejmu – rozpoczęła prace nad pozostałymi trzema projektami.
„Komisja powinna na nowo podjąć prace nad skierowanymi do niej projektami z pominięciem wycofanego projektu i przedstawić sprawozdanie w terminie umożliwiającym jego rozpatrzenie na bieżącym posiedzeniu Sejmu” – pisał marszałek Marek Kuchciński.
Oczywiście, opozycja nie była usatysfakcjonowana i znalazła pretekst do awantur. Posłowie z Nowoczesnej i Platformy żądali, by przeprowadzono jeszcze raz pierwsze czytanie projektu PiS – to on miał być bazowym projektem. Przewodniczący komisji stwierdził, że każdy z projektów był już oddzielnie prezentowany.
Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej nie była zadowolona obrotem spraw. Tłumaczyła, że nie miało miejsca osobne czytanieprojektu PiS. Arkadiusz Myrcha z Platformy argumentował, że debata nad wszystkimi projektami była łączna.
Ripostował poseł Bartłomiej Wróblewski z PiS.
– sprecyzował.Tak naprawdę posiedzenie komisji ma charakter czysto formalny. Każda ze spraw była już wcześniej omawiana wielokrotnie, choćby na podkomisji, która opracowała wcześniejsze sprawozdanie na podstawie czterech zgłoszonych projektów
– pokrzykiwała Gasiuk-Pihowicz. Inni dostosowali się poziomem.Nie róbmy cyrku z Sejmu
– stwierdził Robert Kropiwnicki z PO.To nie wyścig w obieraniu ziemniaków
Po godzinie 21 rozpoczęto omawianie projektu, przyjęto ponad 30 poprawek. Prace zakończyły się o godzinie 3:30. Nowelizacja czeka teraz na drugie czytanie w Sejmie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz