Na tym jednak nie koniec. Zgodnie z artykułem 7.3 Rada Europejska może również zadecydować o obcięciu funduszy unijnych dla Polski. Dodatkowo tak zwani unijni płatnicy netto, czyli państwa, które dokładają się do funduszy dopłacanym nowym państwom UE, mogą, w ramach nowego budżetu unijnego na lata 2020–2027, uzależnić przekazanie Polsce pieniędzy od przestrzegania przez rząd w Warszawie przepisów prawa i konstytucji.
Takiego obrotu sprawy można się było spodziewać już po wysłuchaniu w czasie środowej debaty wystąpienia wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. Stwierdził on, że nie ma żadnych różnic między premier Szydło a premierem Morawieckim w sprawie podejścia do kwestii praworządności. Timmermans przytaczał też krytyczną opinię Komisji Weneckiej na temat prezydenckich projektów ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, które głosami posłów PiS przyjął ostatnio Sejm. SZWABOM COŚ SIĘ EWIDENTNIE POMIESZAŁO !!! My nie jesteśmy ani ich wasalami , ani krajem im podległym , jesteśmy samodzielnym państwem, niezależnym !! To że należymy do UE nie znaczy że musimy ich słuchać a oni mają prawo mieszać się w nasze wewnętrzne sprawy !!! Nie mają żadnego prawa ani do naszego prawa ,ani do naszej gospodarki i tak w ogóle są tylko naszymi sąsiadami .I to wszystko !!! A to że uzurpują sobie prawo pakowania swego nosa w nasze sprawy to powarżny błąd .Polka w każdej chwili może opuścić to bagno i po ptokach !!! w
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz