Królowa Elżbieta przyleciała helikopterem, by po raz pierwszy zobaczyć swojego 6 prawnuka

Wszyscy pamiętamy skok na spadochronie z Jamesem Bondem i udziałem królowej, który miał miejsce podczas otwarcia olimpiady w Londynie w 2012 roku. Tym razem obyło się jednak bez udziału agenta 007 i spadochronu, choć okazja była równie wyjątkowa. Elżbieta poleciała z Windsoru do Pałacu Kensington, aby po raz pierwszy zobaczyć swojego szóstego prawnuka, księcia Louisa. Szczęśliwa i zrelaksowana 92-letnia królowa trzymała w ręku bukiet wiosennych, ręcznie zerwanych kwiatów, które przygotowała dla księżnej Kate. Była ubrana w chustę, tweedową spódnicę i różowy, kaszmirowy sweter. Przez cały czas śmiała się i żartowała z ochroną, co świadczyło o tym, że jak najbardziej dopisywał jej humor.
Kiedy książę Louis przyszedł na świat, królowa przebywała w zamku Windsor z księciem Philipem, który wracał do zdrowia po operacji stawu biodrowego, dlatego nie mogła uczestniczyć w narodzinach prawnuczka.
Dziś już wiadomo, że pełne imię i nazwisko królewskiego dziecko to Louis Arthur Charles. Życzymy zdrowia dla maluszka 
W niczym nie przypomina dumnej królowej . Normalna babcia z wizytą u wnuka tylko oprawa jakaś inna , ale chustka spoko hahaaa. gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz