Szybka wizyta u lekarza specjalisty w naszym kraju to rzadkość. Wiele tygodni, a nawet miesięcy czeka się też na zabieg czy operację. Tymczasem dla prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka najważniejszą bolączką polskiej służby zdrowia jest brak dwudziestoczterogodzinnych gabinetów ginekologicznych.
– To jest przede wszystkim pomysł ideologiczny, skierowany w stronę jednego środowiska. Ukłon, mrugnięcie okiem w stronę jednego środowiska – stwierdził Jan Sulanowski, radny PiS z Poznania.
O jakie środowisko chodzi? Oczywiście o głosy elektoratu lewicowego – podkreśliła radna Klaudia Strzelecka.
– Pan prezydent lubi być na świeczniku, lubi świecić. Za jego absurdalne pomysły, takie jak ten, zapłacą wszyscy mieszkańcy Poznania – akcentowała Klaudia Strzelecka.
Gabinet ma być finansowany z kasy miejskiej. Jacek Jaśkowiak chce, aby pracujący w nim lekarze nie mieli żadnych oporów przed wypisywaniem recept na tzw. środki antykoncepcyjne, czyli tabletki „dzień po”.
– W tej propozycji pan prezydent zawarł taką dodatkową informację, że to ma być gabinet ginekologiczny, w którym lekarze nie będą prawili kazań. Dał do zrozumienia, że mają tam być zatrudnieni lekarze, którzy nie respektują klauzuli sumienia – mówił Jan Sulanowski.
Prezydent szuka konfliktu na polach, które nie należą do jego kompetencji – powiedział poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.
– Jacek Jaśkowiak jest populistą. Szuka tematów głośnych medialnie, które mogą go wyprofilować w polityce ogólnopolskiej – oznajmił Bartłomiej Wróblewski.
Warto odnotować, że pomysł prezydenta Poznania zrodził się po odbywającym się w stolicy Wielkopolski feministycznym Kongresie Kobiet. Teraz w ślad za Jackiem Jaśkowiakiem idzie Rafał Trzaskowski, kandydat totalnej opozycji na prezydenta Warszawy. Kobiety w Warszawie muszą mieć dostęp do lekarzy specjalistów, w tym do ginekologa, który nie zasłoni się klauzulą sumienia. To standard, nie możemy o tym zapominać. To kwestia podstawowych praw – pisał na Twitterze Rafał Trzaskowski.
Jak czytamy w deklaracji kandydata totalnej opozycji, w Warszawie miałby dyżurować ginekolog, który po konsultacji będzie mógł przypisać tzw. tabletkę antykoncepcji awaryjnej, która doprowadzi do zabicia poczętego dziecka. W politycznej walce wszystkie chwyty dozwolone , a jeśli jakaś grupa społeczna na tym skorzysta to fajnie .Oznaką debilizmu , fanatyzmu i zacofania jest wypisywanie tabletki dzień po na receptę !! Co dziwniejsze nawet firmy farmaceutyczne ne potrafiły niczego z tym zrobić .A to głupota jest !!! Dlatego pomysł uważam za świetny inie obchodzi mnie czyjego jest autorstwa i z jakich pobudek ma powstać !!! Jak kobiety na tym zyskają to dobrze !!! Tym razem brawa dla pana z opozycji !!!! Wszak musi być przeciwwaga dla religijnego fanatyzmu PIS .!!!!!!! gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz