2026/06/22

Czegoś takiego nie było od ponad stu lat. Czy polski rekord upału zostanie pobity?

 Wiosna pod względem temperatury specjalnie nas nie rozpieszczała, ale lato zaczęło się z iście imponującym rozmachem. Okazuje się, że to jeszcze nie koniec z przesuwaniem granicy ekstremalnych temperatur. Prognozy wskazują, że już w najbliższy weekend termometry mogą wskazać nawet 40 st. C. To już bardzo blisko rekordowego polskiego upału, który zanotowano 105 lat temu.

Początek kalendarzowego lata przyniósł pierwszą w tym roku falę upałów, z temperaturami sięgającymi 33 stopni Celsjusza. W Słubicach zanotowano nawet 33,8 stopnia. Choć już wtedy było bardzo gorąco, synoptycy przewidują, że wkrótce takie wartości mogą stać się codziennością.

 Możliwe, że będzie 40 stopni

Obecna fala upałów powoli słabnie, jednak w poniedziałek na południowym wschodzie kraju temperatura może sięgnąć jeszcze 31 stopni. We wtorek i środę spodziewane jest lekkie ochłodzenie, choć nadal będzie bardzo ciepło — do 27 i 28 stopni, a lokalnie nawet do 30 st. C. Synoptycy przewidują jednak, że już pod koniec tygodnia czeka nas kolejny, jeszcze silniejszy wzrost temperatur.Agnieszka Prasek, rzeczniczka prasowa IMGW, w rozmowie z Radiem Eska informuje, że w środę od zachodu kraju ponownie pojawi się 30 stopni. Prasek dodaje, że w okresie weekendu na zachodzie Polski spodziewane są wartości nawet 35—36 stopni, a w centrum około 32—33 stopnie.W piątek na południowym zachodzie kraju upał może sięgnąć 32 stopni, a w weekend prognozy przewidują jeszcze wyższe wartości. Jeśli obecne wyliczenia IMGW się potwierdzą, na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku termometry mogą wskazać od 35 do nawet 40 st. C. Tak wysokie temperatury są zbliżone do historycznego rekordu Polski, który wynosi 40,2 stopnia i został odnotowany 29 lipca 1921 r. w Prószkowie koło Opola.Ekstremalne upały mogą utrzymać się także w poniedziałek, 29 czerwca, osiągając poziom 39-40 stopni. Przelotne opady i burze, które mogą pojawić się w niedzielę na obszarze od Warmii przez Kujawy po Dolny Śląsk i Opolszczyznę, mogą jedynie nieznacznie złagodzić wysokie temperatury.

Upały mają utrzymać się przez kilka kolejnych dni, choć z czasem ich intensywność zacznie słabnąć. Od wtorku, 30 czerwca, na południowym wschodzie kraju temperatura może wynosić od 32 do 35 stopni, natomiast na północy i zachodzie w połowie przyszłego tygodnia spodziewane jest ochłodzenie do 23—25 st. C.Synoptycy podkreślają, że prognozy na dalsze dni mogą jeszcze ulec zmianie. Najbardziej wiarygodne są wyliczenia na okres nie dłuższy niż tydzień, dlatego zalecają śledzenie najnowszych komunikatów pogodowych.

Źródło: IMGW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz