2026/06/22

Końca afery nie widać. Rośnie presja na Trzaskowskiego. W KO spodziewają się interwencji "Kierownika"

 W warszawskiej Koalicji Obywatelskiej obawy przed skutkami afery wokół Szpitala Południowego są coraz większe. Sprawa zamiast wygasać i zmierzać do naturalnego końca odsłania kolejne nowe wątki. Najnowsze z nich szkodzą przede wszystkim prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu. - Nie zdziwię się, jeżeli po wakacjach będzie wniosek o referendum w Warszawie - kwituje w rozmowie z Interią doświadczony polityk stołecznej KO.

Ostatnie trzy doby to dla warszawskiej Koalicji Obywatelskiej - a coraz bardziej także całego rządu i premiera Donalda Tuska - prawdziwy rollercoaster. Afera, która miała dotyczyć jednego dzielnicowego radnego, ostatecznie uderzyła w dwóch czołowych polityków obozu władzy - prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i szefa stołecznych struktur KO Marcina Kierwińskiego - i cały obóz władzy.- W ogóle bym się nie zdziwił, gdyby po tym wszystkim Kierownik (tak w KO i rządzie nazywany jest Donald Tusk - przyp. red.) rozwiązał warszawskie struktury - wzrusza ramionami jeden z naszych rozmówców, człowiek z otoczenia prezydenta Trzaskowskiego.Skąd ten pesymizm i rezygnacja? Prześledźmy krok po kroku, co wydarzyło się w ostatnich kilkudziesięciu godzinach.Piątek, 19 czerwca. Wczesnym popołudniem opisujący od początku całą sprawę portal Zero.pl opublikował artykuł, z którego wynika, że były ordynator chirurgii Szpitala Południowego o nieprawidłowościach w placówce informował prezydenta stolicy już w czerwcu 2025 roku. Z Rafałem Trzaskowskim kontaktował się na jednym z komunikatorów internetowych, a następnie drogą bardziej formalną - listownie. Wcześniej nieprawidłowości zgłaszał dyrektorce szpitala Annie Łukasik, a także jednej z osób z rady nadzorczej.Tego samego dnia rano Telewizja Republika publikuje relację innego z byłych lekarzy Szpitala Południowego. Medyk stwierdza, że o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym informował szefa MSWiA oraz przewodniczącego stołecznych struktur KO Marcina Kierwińskiego. Miał przekazać politykowi zdjęcia słynnego "saloniku VIP" dla polityków KO i ich bliskich, a także poprosić o interwencję w sprawie.Minister do tych informacji odniesie się kilkadziesiąt godzin później w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Potwierdził, że zna lekarza, na którego powołała się Telewizja Republika, ale przekazane materiały nie dotyczyły "saloniku VIP".

Rozmówca Interii, polityk warszawskiej Koalicji Obywatelskiej
Rozmówca Interii z otoczenia prezydenta Rafała Trzaskowskiego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz