„Pan Mateusz Morawiecki ponad dwie godziny z czterech godzin (rozmów, które odbyły się w kwietniu - przyp. RMF FM) przekonywał nas do tego, że musi stworzyć nową partię polityczną” - ujawnił Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej. „Mamy do czynienia z rozłamem i rozłamowcami” - stwierdził.
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek komentował odejście z partii ponad 30 posłów. Jest mi przykro, dlatego że jeszcze do wczoraj byłem przekonany, że moi koledzy ockną się i nie ulegną presji, którą wywierał na nich Mateusz Morawiecki - mówił.
Blisko 200 parlamentarzystów PiS bez żadnego problemu i żadnej wątpliwości podpisało natychmiast deklarację, która ma ratować finanse PiS przed zaborem PKW. Nikt nie czynił z tego żadnego problemu, nikt nie wymyślał głupot w rodzaju, że to jest jakaś „lojalka” - tłumaczył. Jego zdaniem grupa sojuszników ma się za wyjątkowe grono. Stawiali sprawę na głowie, tak jakby oni byli elitą, która wszystko rozumie, a blisko 200 parlamentarzystów czegoś nie rozumie - zaznaczył.
Wrócił też do spotkania z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim, w którym uczestniczył.
Pan Mateusz Morawiecki ponad dwie godziny - z czterech godzin rozmów - przekonywał nas do tego, że musi stworzyć nową partię polityczną. Tłumaczyłem Morawieckiemu, że to jest bez sensu. Łowić elektorat po lewej stronie sceny politycznej można, ale ze wspólnej łodzi PiS będzie to zdecydowanie bardziej efektywne i da możliwość zwycięstwa nad Tuskiem - mówił.
Jego zdaniem były premier w rządzie PiS przez jakiś czas przyjmował tę argumentację. Ale to „sprawdzam”, które zostało powiedziane przed tygodniem przez prezydium komitetu politycznego, pokazało prawdziwe oblicze tego projektu, który nazywa się stowarzyszenie „Rozwój Plus” – tworzenie nowej partii politycznej. Wydaje się, że sprawa jest przesądzona. Mamy do czynienia z rozłamem i rozłamowcami - zaznaczył.
Artykuł w trakcie aktualizacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz