Dziennikarz publicznej niemieckiej TV: "Wkrótce przekonamy się, czy Polacy są naprawdę tak głupi i wybierają prawicę. Będą tego gorzko żałować"
opublikowano: 25 października · aktualizacja: 26 października
Wkrótce przekonamy się, czy Polacy są naprawdę tak głupi i wybierają prawicę. Będą tego gorzko żałować
— napisał na Twitterze Ulrich Adrian, korespondent niemieckiej ARD w Polsce.
To bezczelne zdanie więcej warte jest niż tuziny „analiz” w niemieckich mediach dotyczących Polski i Polaków, którymi raczyły nas media prorządowe tak chętnie cytujące głos zza granicy. Sporo mówi o naszych „partnerach”.
Dla niemieckich elit - choć pewnie pojawią się przeprosiny Ulricha, jego przełożonych i jego kolegów-dziennikarzy – Polacy nadal są kimś w rodzaju „Irokezów” – jak nazywał swych nowych poddanych król Prus – Fryderyk II - po pierwszym rozbiorze. To bardzo smutne, ale trzeba z tym żyć. Musimy mieć nadzieję, że kiedyś w końcu uda się naszym sąsiadom zerwać z wrodzonym poczuciem wyższości wobec nas.
Dla nas ten wpis Adriana ma też pewną wartość. Pokazuje jak wiele tracą Niemcy wraz z porażką Platformy Obywatelskiej. To była ich „ambasada”. Przez osiem lat Polska była zapleczem politycznym RFN na forum Unii Europejskiej. Przy okazji staliśmy się też zapleczem gospodarczym – montownią ich samochodów i mebli oraz rezerwuarem taniej siły roboczej.
Przed ośmiu laty po zwycięstwie partii Donalda Tuska w dzienniku „die Welt” ukazał się artykuł „Wygrywa proniemiecki historyk”. Dziś wpis red. Adriana na temat „głupich Polaków” jest doskonałą czasową klamrą prawdziwego wymiaru relacji polsko-niemieckich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz