– Jestem po dwóch rozwodach, mam czworo dzieci. Chciałbym im pomóc, ale nie radzę sobie ze swoimi emocjami. Ciągle upadam. Od kiedy pamiętam, jestem bez rodziny i przyjaciół – mówi łamiącym się głosemw rozmowie z „Super Expressem”. Jak twierdzi,. Przyznaje, że z nałogiem próbował walczyć, idąc na odwyk. Bezskutecznie.
– Po dwóch miesiącach bez alkoholu myślałem, że zwariuję. Nie wiedziałem co i jak. Naprawdę nie chciałem się napić. Mnie chlanie nie pasuje. Ale to nie jest takie proste – opowiada Wałęsa.
Jak twierdzi „Super Express”, syn jest w kiepskim stanie psychicznym. Dni spędza, pijąc alkohol w swoim mieszkaniu w Toruniu, a na podłodze widać puste puszki po piwie. Jednak najbardziej boli go brak wsparcia ze strony rodziny. Za pośrednictwem gazety Sławomir Wałęsa postanowił zaapelować o pomoc do swojego ojca.
– Sam nie mogę sobie pomóc. Jak mi ojciec nie pomoże, to się zapiję na śmierć – błaga o ratunek Sławomir Wałęsa.
Lech Wałęsa odpowie na jego apel? Pewnie go oleje , model jego synka to ten z Brukseli nie zapity pijak !!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz