Wczoraj ok. godz. 13 Ryszard Petru pojawił się w Sejmie. Na początku odwiedził swoich partyjnych kolegów z Nowoczesnej, którzy w czasie, gdy on się opalał na południu Europy, protestowali w ciemnej i chłodnej sali sejmowej. Wszyscy na filmiku opublikowanym w internecie udawali, że nic się nie stało. – To jest protest rotacyjny, symboliczny, nie ma potrzeby, żeby klub był cały czas w parlamencie, ponieważ mamy ustalone dyżury – mówił poseł Adam Szłapka. Później wyjątkowo krótki briefing w Sejmie zorganizował sam Ryszard Petru. – Moja nieobecność w ciągu ostatnich kilku dni była zaplanowana. Przypomnę: byłem na Wigilii i 30 grudnia, również następnego dnia po Wigilii, byłem też chwilę na proteście w Sejmie – mówił Petru. Jednocześnie uznał, że wyjazd w trakcie kryzysu parlamentarnego był „daleko idącą niezręcznością”. Jednocześnie zastrzegł, że nie będzie odpowiadał na pytania dotyczące sfery prywatnej
2017/01/04
Apogeum śmieszności Petru
Wczoraj ok. godz. 13 Ryszard Petru pojawił się w Sejmie. Na początku odwiedził swoich partyjnych kolegów z Nowoczesnej, którzy w czasie, gdy on się opalał na południu Europy, protestowali w ciemnej i chłodnej sali sejmowej. Wszyscy na filmiku opublikowanym w internecie udawali, że nic się nie stało. – To jest protest rotacyjny, symboliczny, nie ma potrzeby, żeby klub był cały czas w parlamencie, ponieważ mamy ustalone dyżury – mówił poseł Adam Szłapka. Później wyjątkowo krótki briefing w Sejmie zorganizował sam Ryszard Petru. – Moja nieobecność w ciągu ostatnich kilku dni była zaplanowana. Przypomnę: byłem na Wigilii i 30 grudnia, również następnego dnia po Wigilii, byłem też chwilę na proteście w Sejmie – mówił Petru. Jednocześnie uznał, że wyjazd w trakcie kryzysu parlamentarnego był „daleko idącą niezręcznością”. Jednocześnie zastrzegł, że nie będzie odpowiadał na pytania dotyczące sfery prywatnej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz