Dodano: 03.01.2017 [01:08]
Niebawem, bo 19 stycznia minie rok od przyjęcia przez rząd Prawa i Sprawiedliwości projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz ustawy – Kodeks karny wykonawczy. Projekt przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości wprowadzał zmiany w funkcjonowaniu Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE) i powracał do rozwiązań obowiązujących przed 1 lipca 2015 r., wprowadzając istotne zmiany miedzy innymi w zakresie stosowania dozoru elektronicznego.
Do czasu nowelizacji przepisy dotyczące tej formy wykonywania kary uregulowane były w Ustawie z dnia 7 września 2007 roku o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego, a kolejno wprowadzone zostały do Kodeksu karnego wykonawczego, jednak już jako forma wykonywania kary ograniczenia wolności. Przypomnieć należy, iż ówczesna nowelizacja z 20 lutego 2015 r. przeniosła orzekanie w przedmiocie dozoru elektronicznego z sądów penitencjarnych na sądy orzekające w sprawie, co oznaczało, iż stosowanie sytemu dozoru elektronicznego zostało przeniesione z etapu wykonywania kary na etap orzekania o karze. Jak wskazują projektodawcy obecnej zmiany prawno-karnej w tym zakresie „zmiana ta okazała się w praktyce wysoce nieefektywna i przyniosła drastyczny spadek orzeczeń o wykonywaniu kary w systemie dozoru elektronicznego. Z tego względu dalsze stosowanie systemu dozoru elektronicznego na potrzeby wykonywania kary ograniczenia wolności może doprowadzić do zmarginalizowania tej instytucji w sferze polityki karnej”, co niewątpliwie skutkowało koniecznością dokonania zmian w tym zakresie.
Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa z 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz ustawy Kodeks karny wykonawczy pozwoliła na przywrócenie stosowania dozoru elektronicznego - wykonywanego w formie dozoru stacjonarnego, zbliżeniowego oraz mobilnego - jako formy wykonywania kary pozbawienia wolności, a nie jako wykonywania kary ograniczenia wolności. Ta nowelizacja w żadnym jej aspekcie nie zrezygnowała z dobrych rozwiązań, które zawarte były we wprowadzającej system dozoru elektronicznego Ustawie z 7 września 2007 r. o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego. Również w znowelizowanym stanie prawnym zastosowanie systemu dozoru elektronicznego możliwe jest w stosunku do skazanego, wobec którego orzeczono karę pozbawienia wolności nieprzekraczającą jednego roku, przy czym skazanie nie może być skazaniem w warunkach recydywy wielokrotnej, a nadto skazany taki spełnia ustawowe warunki poosiadania stałego miejsce pobytu, uzyskania zgody zamieszkujących wspólnie ze skazanym osób czy też spełniania przez lokal, gdzie ma być wykonywany dozór elektroniczny warunków technicznych, ocenianych z punktu widzenia istnienia m.in. „zasięgu” do sprawnej pracy takiego urządzenia, przez tzw. Upoważniony Organ Dozorujący.
Podzielić należy założenia projektodawców wprowadzanej nowelizacji, iż „system ten stanowić może znacznie efektywniejsze narzędzie kształtowania polityki karnej, jeśli stanowić może formę wykonywania kary pozbawienia wolności”, albowiem „stanowi możliwość pewnej modyfikacji charakteru kary pozbawienia wolności, odpowiedniej w perspektywie cech skazanego”.
Do czasu nowelizacji przepisy dotyczące tej formy wykonywania kary uregulowane były w Ustawie z dnia 7 września 2007 roku o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru
Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa z 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz ustawy Kodeks karny wykonawczy pozwoliła na przywrócenie stosowania dozoru elektronicznego - wykonywanego w formie dozoru stacjonarnego, zbliżeniowego oraz mobilnego - jako formy wykonywania kary pozbawienia wolności, a nie jako wykonywania kary ograniczenia wolności. Ta nowelizacja w żadnym jej aspekcie nie zrezygnowała z dobrych rozwiązań, które zawarte były we wprowadzającej system dozoru
Podzielić należy założenia projektodawców wprowadzanej nowelizacji, iż „system ten stanowić może znacznie efektywniejsze narzędzie kształtowania polityki karnej, jeśli stanowić może formę wykonywania kary pozbawienia wolności”, albowiem „stanowi możliwość pewnej modyfikacji charakteru kary pozbawienia wolności, odpowiedniej w perspektywie cech skazanego”.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości kara pozbawienia wolności odbywana w SDE, którejkoszt dla Skarbu państwa wynosi 331 zł miesięcznie jest tańsza od pobytu skazanego w więzieniu, którego koszt wynosi około 3100 zł na miesiąc. Obecnie w Polsce systemem objętych jest kilkanaście tysięcy osób. Aż w 94 proc. odnotowano brak uchyleń przez sądy wykonywania kary w SDE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz