Właśnie do tamtejszego parlamentu trafił projekt ustawy autorstwa Fideszu, na mocy której każda organizacja pozarządowa, która otrzymuje z zagranicy więcej niż 23 tys. euro, owszem będzie zarejestrowana, ale jako „organizacja wspierana z zagranicy”, a na zgłoszenie tego faktu ustawodawca przewidział 15 dni.
Po za tym każda taka organizacja będzie miała obowiązek na swojej stronie internetowej w widocznym miejscu umieścić informację o tym, że jest finansowana z zagranicy. I w ten sposób Węgrzy będą mieli jasność, kto mówi do nich po węgiersku, ale za obce pieniądze. A co przewidział węgierski ustawodawca na wypadek, kiedy organizacja nie dostosuje się do tego prawnego obowiązku?
Po prostu zostanie zlikwidowana. Polacy również mają prawo wiedzieć, kto wrzuca pieniądze do polskojęzycznych szaf grających, z których rozbrzmiewają przeboje różnych sierakowskich i smolarów.
---
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz