Nawiązując do wypowiedzi dyrektora generalnego jednej z największych korporacji i największego producenta żywności na świecie, korporacje powinny posiadać każdą kroplę wody na planecie i nikt nie mógłby mieć do niej dostępu, chyba że za nią zapłaci.
Jeżeli uważasz, że to przesada, obejrzyj tę wypowiedź na poniższym filmiku:
Nestle ma swoje za uszami. Od zatrudniania dzieci jako ciężko pracujących niewolników, po korumpowanie lekarzy w Pakistanie. Dlatego taka wypowiedź w ustach dyrektora generalnego Nestle specjalnie nikogo nie dziwi.
Nestle jest także potężnym zwolennikiem GMO i używa tych produktów w swoich wyrobach, np. w popularnych płatkach śniadaniowych cheerios. Dyrektor generalny, który nazywa się Peter Brabeck-Letmathe, twierdzi, że nigdy nie było żadnej choroby spowodowanej przez spożywanie GMO, pomimo dowodów, które wyraźnie przedstawiają, że nie jest to prawda. Ten człowiek wyraźnie ma ‚coś z głową’ i na pewno nie ma szacunku dla dobra ludzkiego. Dlatego warto wspominać, że jest on głosem, który stoi za firmą z długą historią korumpowania. Nestle, jak każdy grabieżca, znajduje niezamożne, wiejskie tereny na całym świecie i wydobywa wodę z ziemi do butelkowania. Wolną drogę zapewniają sobie korumpując lokalnych polityków. W rzeczy samej ludzie z tych terenów tracą dostęp ten do wody bez jakiejkolwiek rekompensaty.
Firma zarabia rocznie na samej wodzie butelkowanej około 35 miliardów dolarów. Idąc dalej tropem kryminalnym, Nestle zostało niedawno złapane na wydobywaniu wody nielegalnie w Kalifornii. Okazało się, że ich zezwolenie wygasło 27 lat wcześniej. Jednak firmie pozwolono dalej działać, a zapewne każdy z nas za taki wyczyn poszedłby do więzienia.
Corporate Watch bacznie obserwuje Nestle od dłuższego czasu, a także szczegółowo dokumentują ich przestępstwa. Do działań wymienionych powyżej możemy dodać okrucieństwo wobec zwierząt, wyzyskiwanie rolników, fałszywe etykietowanie oraz zanieczyszczanie planety.
Czy ludzie mają prawo do wody czy powinna być w posiadaniu elit?
Obojętnie czy Nestle próbuje kontrolować zasoby wody, czy Monsanto próbuje kontrolować rynek spożywczy, tak naprawdę nikt nie powinien mieć prawa do kontrolowania zasobów Ziemi, tylko dlatego, że zdecydował się takie prawo mieć. Za takie czyny, na jakie pozwalają sobie tak zwane elity, każdy z nas zapewne poszedłby do więzienia. Wpływy i pieniądze robią jednak swoje.
Czy naprawdę na takim świecie chcemy żyć? Jaka jest Twoja opinia? Proszę zamieścić ją w komentarzu poniżej lub pod postem na facebooku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz