Po pijackiej awanturze zamienił się w kata własnego ojca. 35-latek bił go drewnianą kolumną po głowie, dusił, a gdy zorientował się, że mężczyzna nie żyje, próbował go ratować. Teraz sprawca z Ostrowi Mazowieckiej usłyszał prawomocny wyrok. Za brutalne zabójstwo ojca spędzi za kratami 18 lat.Sad
nie miał wątpliwości. "Po prostu zmasakrował swojego ojca"
Sąd był bezlitosny dla 35-latka. "Oskarżony zmasakrował ojca"
Wcześniej Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał 35-latka na 18 lat więzienia. Obrona się odwołała, próbując przekonać, że kara jest zbyt surowa. Bezskutecznie. W piątek (25 września) w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku dla kata zapadł prawomocny wyrok. Sędzia Sławomir Wołosik nie miał wątpliwości:— O tym, że 35-latek chciał zabić, świadczy intensywność ciosów, ich liczba i rozmieszczenie. W istocie rzeczy oskarżony po prostu zmasakrował swojego ojca. Nie ma tutaj żadnych okoliczności łagodzących — podkreślił sędzia Wołosik, cytowany przez PAP.
Sąd nie miał też wątpliwości co do poczytalności oskarżonego. Nie uwierzył także w wersję, że ojciec znęcał się nad synem. — Skazany przed zabójstwem prowadził pasożytniczy tryb życia, nie pracował, a oprócz tego, że spożywał alkohol, to trudno powiedzieć, czym się jeszcze zajmował — stwierdza sąd.
Wyrok jest prawomocny. 35-latek najbliższe lata spędzi za kratami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz