Chociaż kandydat Prawa i Sprawiedliwości w przedterminowych wyborach w Krakowie osiągnął najgorszy wynik tej partii od lat, to zdaniem prof. Rafała Chwedoruka może przekuć to w sukces. Rozmowę przeprowadziło Radio ZET.
Chociaż kandydat Prawa i Sprawiedliwości w przedterminowych wyborach w Krakowie osiągnął najgorszy wynik tej partii od lat, to zdaniem prof. Rafała Chwedoruka może przekuć to w sukces. Rozmowę przeprowadziło Radio ZET.
Jak podkreśla politolog, Kraków nie jest reprezentatywnym przykładem, a wybory w dużym mieście nie odzwierciedlają ogólnokrajowej rywalizacji.
Mimo wszystko wybory w drugim największym mieście w kraju mają swoją wagę. „Lista przegranych jest dłuższa niż lista triumfatorów. Wśród przegranych jest koalicja rządząca, kandydat Grzegorza Brauna, pośrednio Konfederacja i wszyscy niezależni kandydaci. Triumfatorów jest dwóch: Łukasz Gibała i PiS” – mówi.Jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość ma w ręku klucze do prezydentury Krakowa. „Wyborcy, którzy po serii kryzysów tej formacji pozostali przy PiS-ie, są bardzo zdeterminowani i lojalni wobec swojej partii. Gdyby PiS wezwało do niegłosowania na pana Gibałę w drugiej turze, to wszystko mogłoby się zdarzyć. A tak wystarczy dyplomatyczne milczenie PiS-u i sytuacja wydaje się być przesądzona. Gibała wygra, ale taka postawa w polityce kosztuje. Mówiąc w skrócie: postawa PiS może zapewnić wpływ partii na rządzenie Krakowem, choć nigdy takiego wpływu nie miało” – słyszymy.
"Rywale znokautowani"
Zdaniem prof. Chwedoruka sukcesem PiS-u jest również to, że PO straci władzę w tak dużym i ważnym ośrodku, zwłaszcza że inne formacje prawicowe nic nie zyskały. „Prawica od dłuższego czasu przeżywa kryzys. W zeszłym roku PiS przy życiu utrzymało nieoczekiwane zwycięstwo Karola Nawrockiego. Po drugie, mamy decydujące tygodnie rywalizacji z Rozwojem Plus. W polskiej polityce taka inicjatywa albo zaskoczy od razu, albo sczeźnie po kilkunastu tygodniach. W Krakowie PiS znokautował rywala, bo wystawił kandydata. Zajął on trzecie miejsce, co nie jest wielkim zaskoczeniem. Procentowo, biorąc pod uwagę poziom ogólnokrajowych sondaży, PiS-u nie jest najgorzej. Natomiast komitet Morawieckiego jest poza jakąkolwiek grą” – twierdzi Rafał Chwedoruk.
„Formacja wygrała w Krakowie wszystko, na co było ją dziś stać. Ugrupowanie jest pogrążone w chaosie, zdezorientowani są nie tylko wyborcy, ale i sami działacze, niedawno doszło do rozłamu. Mimo tego, w miejscu, gdzie nie należało oczekiwać sukcesu, udało się zdobyć wspomniane 17,5 proc. To może być pewien wektor wskazujący na możliwą zmianę, w tym pozytywnym dla wyborców PiS kontekście. Była to też manifestacja hegemonii na prawicy. Jest PiS i nic innego” – kończy politolog.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz