2016/08/02

List Maleńczuka do Polaków obiega sieć. „Grozi nam bójka domowa, to plan władzy” (Pełen list)

fot. Sługi za szlug, Yugopolis&Maciej Maleńczuk
Artysta Maciej Maleńczuk napisał list do Polaków, w którym ostrzega, iż Polsce grozi bójka domowa, na której zależy władzy działającej w myśl zasady divide et impera, dziel i rządź. Maleńczuk w swoim liście rozpościera mroczną wizję tego, co może wydarzyć się z polskim społeczeństwem, po graniu na narodowych słabościach, czyli awanturnictwie i zawiści. 
„Statek zwany Polską najwyraźniej wkracza w strefę turbulencji. Coś (ktoś?) zakłóca tor lotu – odczuwamy wstrząsy. Czuć też swąd, coś między spalenizną a szambem. W ustach niesmak, w uszach szum. Ktoś przejął stery i jak chcą niektórzy, zmierzamy ku katastrofie.
Z przykrością stwierdzam, że, jak by tu rzec, nie jest to niemożliwe.
Nie chcę zajmować nikomu czasu i intelektu jakimikolwiek swoimi przekonaniami i z pewnością nie będę prezentował poglądów.
Poglądy to bzdura, a polityką i koncepcjami rozwoju kraju niech zajmą się mądrzejsi ode mnie. Jestem w końcu zwykłym grajkiem i wychowała mnie ulica.
Nie da się całego życia spędzić w mieszkaniu – każdy z nas na tę ulicę wychodzi.
Stawiam tezę, że właśnie na ulicy robi się prawdziwą politykę.
Mamy więc marsze „obrońców demokracji”. Ludzie wychodzą na ulice i starają się pokojowo demonstrować. O ile mi wiadomo – mają do tego prawo.
Sama demokracja jest takim sobie systemem – w każdym społeczeństwie jest więcej głupców niż mądrych ludzi.
Władca (choć mu to nie w smak) nie wyśle do pokojowo demonstrujących obywateli atandy w hełmach, z pałami i gazem łzawiącym, nie odpalą armatek wodnych. Stanie się coś o wiele gorszego i przed tym zagrożeniem wszystkich z dobrego serca ostrzegam – kolejne demonstracje zostaną zaatakowane przez bojówki.
Grozi nam nie wojna, lecz BÓJKA DOMOWA.
Ludzie staną naprzeciwko siebie i w ruch pójdą pały czy podróby bejsbolowych kijów. Nie da się nimi grać, służą tylko i wyłącznie do bicia ludzi. Gdzieś tam w naszym parlamencie zasiadają ci, w których głowach powstał ów plan.
Niczym szympans w loży guziki naciska
…garnitur w prążki mina uroczysta
Poseł zasiada, lecz nie powiem nazwiska
Mógłby i zabić!… gdy na odcisk ciśnie
w wizytowych pantoflach szew świeży
o czym on marzy, co jeszcze śni mu się
jak silnie władza do łba mu uderzy?
„Chamstwo w Państwie”
Staniemy się świadkami wprowadzonej w czyn metody divide et impera – podziel i rządź. Podzieleni zostaniemy następująco: My Naród – Oni w roli rozjemcy.
Użyta zostanie nasza narodowa słabość – awanturnictwo i zawiść, którą wszyscy nosimy w sercach. Wtedy Wielki Brat wyciągnie do nas Pomocną Dłoń.
Na naszej ulicy pojawią się opancerzone pojazdy, które obronią Nas przed Nami. Żebyśmy przypadkiem nie zrobili sobie krzywdy.
Nareszcie bezpieczni!
W takich warunkach aż chce się tworzyć nowe, lepsze wiersze i nowe, lepsze książki.
Aktorzy w teatrach sami skrzykną się na próbę i bez pomocy reżysera tworzyć będą Godne Spektakle w oparciu o Godne Dzieła.
Koniec z pogardą dla Życia (chyba że jest to życie Wroga)!
Koniec z pogardą dla Tradycji (nie mam nic przeciwko Niej, lecz gdybyśmy kultywowali wszystko, do dziś ścinalibyśmy głowy na rynku)!
W ramach Godnej Rozrywki Narodowej przewodnik poprowadzi nas Kanałami Chwały!
Zapraszamy na rekonstrukcję Masowej Egzekucji, która odbędzie się w najbliższą Miesięcznicę!
Już niedługo tak wyczekiwana Ekshumacja – zapraszamy wycieczki z całego kraju!
W nocy specialite de la maison: Marsz z Pochodniami!
Naprawdę chcemy mieć Budapeszt w Warszawie? Węgrzy, których zawsze lubiłem, a za młodu wielu znałem z Jazz Jamboree i wizyt w Budapeszcie, byli kiedyś narodem hipisów. W każdej knajpie grała żywa kapela i wszyscy byli pokojowo nastawieni. Dziś w dziwacznym umundurowaniu ci sami Węgrzy maszerują w takt wojskowego marsza!
My Polacy mamy robić to samo? Tyle tylko, że już nie lewa, lewa, tylko prawa, prawa?
Znów trzeba będzie ściszać głos, bo sąsiad jest partyjny?
Divide et impera… Zaiste święta to doktryna.
Godna i w dobrym guście. Pierwszego Sortu.
Tyle że zapach ciut nieświeży, jak gdyby ktoś tę potrawę już kiedyś konsumował. Czyżby mimo zapewnień podano nam jesiotra drugiej świeżości?
Zwłaszcza kelnerzy powinni posiąść tę wiedzę: Świeżość jest tylko jedna!
Bułhakowa też usuniecie z kanonu? Świetnie – może znów ludzie zaczną to czytać.
„Druga świeżość to nonsens! Świeżość bywa tylko jedna – pierwsza i tym samym ostatnia. A skoro jesiotr jest drugiej świeżości, oznacza to po prostu, że jest zepsuty”.
„Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow
I na koniec do wszystkich młodych wyborców Wielkiego Brata. Nowy Minister Wojny przywróci obowiązkową służbę wojskową i weźmie Was w kamasze.
Ku Chwale Ojczyzny.
Maciej Maleńczuk”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz