Ta dość niecodzienna zbrodnia miała miejsce na luksusowym osiedlu, w podwarszawskim Konstancinie. Molestowany seksualnie mężczyzna zabił kobietę, która próbowała go zgwałcić.
27-letni Jakub K. przyszedł do domu 36-letniej Agnieszki K., aby wyczyścić akwarium. Kobieta, która zarabiała na życie pracując jako prostytutka, próbowała na różne sposoby uwieść Jakuba. Ten jednak wydawał się być obojętny na jej wdzięki, lub może obawiał się, że się czymś zarazi. Kiedy kobieta zrobiła się zbyt natarczywa, doszło do ostrej awantury.
Mężczyzna stracił nad sobą panowanie i udusił niedoszłą gwałcicielkę. Zwłoki zapakował do walizki i wywiózł na posesję pod Grójcem. Oboje poznali się kilka lat temu w sklepie zoologicznym gdzie pracował Jakub K. i od tamtej pory mężczyzna przyjeżdżał nieraz do domu Agnieszki K. w Konstancinie, czyścić jej ogromne akwarium.Tym razem kobieta nie chciała go wypuścić z mieszkania i była agresywna, co skończyło się dla niej tragicznie. Jakub K. popchnął ją na kanapę i dwukrotnie uderzył ciężkim drewnianym kijem. Potem udusił ją paskiem od torby. Próbując zacierać ślady miał jednak dużego pecha.
Najpierw nie chciał odpalić jego samochód. Wrócił więc na parking osiedlowy i próbował wyjechać samochodem ofiary. Został powstrzymany przez ochroniarza. Kiedy wreszcie ruszył swoim autem, po drodze znowu się zepsuło. Mężczyzna musiał wezwać lawetę. został więc zapamiętany przez kolejne osoby. Cały czas miał wtedy przy sobie walizkę z ciałem. Dwa dni później wrócił na miejsce zbrodni, by nakarmić psa ofiary.
Zarejestrowały go kamery monitoringu. Zwłoki ukrył w garażu swojej matki, a potem pojechał służbowo do Szwecji. Został zatrzymany gdy zsiadał z promu w Świnoujściu. Miał przy sobie dokumenty ofiary i klucze do jej mieszkania. Mija dokładnie rok od morderstwa, policja właśnie zakończyła swoje czynności, a sprawa trafiła do sądu. Prokurator będzie wnioskował o dożywocie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz