2018/04/24

Były minister ujawnia: „Tusk z Putinem byli w zmowie”

Po przesłuchaniu Donalda Tuska kolejne szokujące informacje ujrzały światło dzienne. Jak ujawnia były minister, ówczesny lider Platformy Obywatelskiej był pod ogromną presją Władimira Putina.
W związku z postawieniem przed sądem szefa Rady Europejskiej na jaw wychodzą kolejne tajemnice z czasów rządów PO-PSL. To co ujawnił jednak były minister wstrząsnęło debatą publiczną w Polsce.

Donald Tusk dogadał się z Władimirem Putinem”

Okazuje się, że Władimir Putin miał być w zmowie z Donaldem Tuskiem. Zdaniem byłego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza polityk, albo dogadał się z ówczesnym premierem Rosji, lub został przez niego przymuszony do sławetnego rozdzielenia wizyt prezydenta i premiera w związku z uroczystościami, które miały odbyć się 10 kwietnia 2010 roku w Katyniu.
– Z dokumentów, które zostały w tej sprawie zebrane, ewidentnie wynika, że decyzję o rozdzieleniu wizyty podjął osobiście pan Tusk, wspólnie z panem Putinem. Oczywiście nie mogę być pewny, czy była to swobodna decyzja premiera Tuska. Być może był postawiony wobec takiej konieczności przez premiera Putina – tego nie jestem w stanie wykluczyć. Jeżeli Tusk wypiera się dziś decyzji o rozdzieleniu wizyt, to znaczy, że nie mówi prawdy – czytamy na łamach wpolityce.pl wypowiedź Antoniego Macierewicza.

Donald Tusk wpadł w pułapkę własnych słów

Słowa te stawiają w niezwykle niekorzystnym świetle Donalda Tuska. Były szef MON jako szef podkomisji smoleńskiej jest bowiem uważany za jedną z najlepiej poinformowanych w tej sprawie osób. Polityk od lat zajmuje się wyjaśnianiem przyczyn tragedii, do której doszło na ziemi rosyjskiej przed 8 laty w związku z czym musiał przekopać się przez tony dokumentów związanych ze sprawą.
Na dzisiejszym przesłuchaniu Donald Tusk bardzo wyraźnie starał się podkreślać, iż nie powinien by obarczany odpowiedzialnością za organizację lotu, w którym zginął Lech Kaczyński. Inaczej jednak sprawę widzi Antoni Macierewicz.
– Jeżeli mówimy o organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to niezwykle istotne jest też ustalenie okoliczności wyboru samolotu, który miał ją obsłużyć. To wszystko musiało przechodzić zarówno przez pana Arabskiego, jak i pana Tuska. Być może Tusk nie czytał dokumentów dotyczących tych ustaleń, ale na pewno musiał mieć wiedzę dotyczącą wybranych opcji i ostatecznie je akceptował. Próbując wyprzeć tę odpowiedzialność, pan Tusk omija w tym zakresie istotę rzeczy – argumentował były szef MON.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz