2018/04/27

PO mówiła o przejmowaniu internetu. Dzisiaj zrobiła sondaż, ale jego wyniki... chyba się nie spodobały



"PiS przegrywa internety" - pisał w 2016 roku Jan Grabiec. Tymczasem kto, kiedy, co i w jakim stylu przegrywa, najlepiej widać po niektórych akcjach Platformy z wyjątkowo kuriozalnymi finałami. Tak było i dzisiaj, kiedy Platforma na Twitterze skasowała własną sondę. Jej wyniki chyba niespecjalnie spodobały się jej działaczom... Platforma Obywatelska co rusz przed wyborami szykuje jakieś sposoby na "podbicie internetu". Już w 2015 roku partia miała mieć idealną receptę na zwycięstwo w sieci. Jaką? Zatrudnić miano pięćdziesięciu opłacanych trolli internetowych, którzy krytykowaliby w sieci PiS i prezydenta elekta Andrzeja Dudę. Choć taka deklaracja miała paść ze strony samej Ewy Kopacz, rzecznik ówczesnego rządu Małgorzata Kidawa-Błońska uznała ją za "wyrwaną z kontekstu". Jednak w swoich tłumaczeniach jeszcze bardziej pogrążyła swoją szefową.
Jak zaznaczyła ówczesna rzecznik rządu, Ewa Kopacz powiedziała, że... "chciałaby, aby po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy”.
Co to znaczy "hejter"? Otóż jest to internauta, który nienawidzi innych ludzi i atakuje obiekt swojej nienawiści. Według jednej z definicji słownika slangu i mowy potocznej "hejter", to "człowiek, który obraża kogoś lub coś, nie podając argumentów".Manewr z hejterami okazał się nietrafiony - bo, jak się okazało, stał się jednym z ulubionych tematów żartów, zaś internauci - wykpili propagandową akcję PO.
Platforma kombinowała długo, aż w końcu wymyśliła. W 2017 roku PO zasłynęła zorganizowaniem głośnej konwencji, na której tematem przewodnim było... Prawo i Sprawiedliwość. Internauci nie zostawili i wtedy suchej nitki na PO, a na Twitterze furorę zrobił hasztag #pudelekPO.W międzyczasie rzecznik PO, Jan Grabiec, pisał coś o "przegrywaniu internetów".
PiS przegrywa internety. Zmianę nastrojów społecznych najszybciej widać w sieci. pic.twitter.com/sPVoaf0s7h
— Jan Grabiec (@JanGrabiec) 7 października 2016
Tymczasem dziś lokalne struktury Platformy urządziły sobie na Twitterze sondę. Wyniki jednak chyba nie były po myśli jej działaczy i gdy słupki rosły "nie tak jak trzeba"... sonda zniknęła. 
Hej @PO_Katowice czemu usunęliście sondę? Bo nie szła po Waszej myśli?
Oj nieładnie tak robić. A gdzie demokracja? A gdzie wolność słowa?
Demokracja! Konstytucja!
Cc @Platforma_org @KObywatelskaPONpic.twitter.com/7Fck9qZ7c2
— Mateusz Lewicki ???????? (@lewicki_mateusz) 26 kwietnia 2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz