Polska wraca na Bałtyk Gdy w Berlinie doszli do wniosku, że z Polakami mają już spokój, nagle wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Efekt? Polska odkupuje przedsiębiorstwa, które trafiły w obce ręce i uruchamia je na nowo. A teraz w malowniczej Gdyni ruszyła inwestycja, o której usłyszy cały świat. Gdyńska stocznia Crist rozpoczęła montaż największego na świecie promu o napędzie hybrydowym.Został on zamówiony przez norweskiego armatora Color Line i stocznię Ulstein Verft. Jednostka ma mieć 160 metrów długości i ponad 27 metrów szerokości. Color Hybrid, bo tak będzie nazywał się prom, weźmie na pokład 2 tysiące pasażerów oraz 500 pojazdów osobowych. Jak donosi PAP, oficjalnie rozpoczął się jego montaż w gdyńskiej stoczni Crist. Prom NB 311 Color Hybrid wypłynie na wody latem 2019 roku i zastąpi mniejszą jednostkę na trasie Sandefjord-Strömstad (Norwegia-Szwecja).
Obecnie podczas jednego kursu na pokład może wejść do 1165 pasażerów oraz 240 pojazdów osobowych. Czas podróży nowym promem na wynosić zaledwie 2 godziny i 20 minut. Będzie to możliwe dzięki parametrom i wyposażeniu promu zapewniającym wysoką manewrowość oraz wydajnemu układowi napędowemu. Statek wyposażony ma być w hybrydowy system napędu głównego.
Wodowanie pasażerskiego kolosa – jak już przewidują mieszkańcy – będzie przypominało pierwszą prezentację legendarnego Titanica. Ten statek również przecierał szlaki i sto lat temu był absolutnie największym w swojej kategorii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz