Po haśle „Duda na Wawel”, nawołującym w prostej linii do zabójstwa aktualnie urzędującego prezydenta RP, sprawą powinna zająć się prokuratura. I nie chodzi tu o polityczną zemstę, ale jednoznaczną demonstrację braku społecznego przyzwolenia na tego typu słowny bandytyzm.
Nie było tego przyzwolenia, gdy paru idiotów chciało „wieszać Tuska”, nie ma i teraz – przynajmniej po tej stronie politycznej barykady. A jeśli potworna przestroga, jaką było brutalne zabójstwo działacza PiS dokonane przez byłego członka PO, nie dotarła do niektórych szumowin, czas by dotarła do nich przyzwoitość narzucana odgórnie. Z niektórymi inaczej się nie da.
Pomijając jednak aspekt prawny, trzeba stwierdzić, że hasło „Duda na Wawel”, wykrzykiwane podczas ostatniego marszu KOD, bardzo dużo mówi nam o marszu tego strukturze. Bo coraz trudniej już dziś ukryć nawet wspierającym marsze KODśrodowiskom („GW”, „Newsweek” i reszta „salonowego” mainstreamu), że tymi, którzy „skrzyknęli się spontanicznie”, by maszerować w obronie zawłaszczonych przez PO trybunałów i mediów publicznych, są - oprócz politykówPO i Nowoczesnej – starzy, chorzy z nienawiści palikotowcy. Porzuceni przez duchowego ojca, zapomniani przez matkę Środę od banialuk, wyborczym kopniakiem oderwani od radia, telewizji i większych portali internetowych.
Tylko oni mogli wymyślić hasło „Duda na Wawel” i wrzeszczeć je z pełnym samozadowoleniem, że tak pięknie udało się „zaistnieć” w przestrzeni publicznej. Warto pamiętać, że dla ludzi wpatrzonych kiedyś w chama z Biłgoraja to właśnie jest najważniejsze – ów rozgłos i choćby chwilowe zainteresowanie mediów ich pustym jak palikotowe hasła życiem.
Nie narzekajmy więc na poziom debaty publicznej w Polsce. Równie dobrze ludzie ci mogli na środku wawelskiego dziedzińca oddać zbiorowo mocz lub coś gorszego. Starym palikotowcom bowiem polityczna, antykościelna, antypisowska, antypolska wreszcie szajba już dawno przesłoniła resztki przyzwoitości, kultury czy zdolności do wymiany opinii.
Nie martwmy się jednak - to ostatecznie dobra wiadomość. Jeśli ci biedni ludzie wzięliKOD w swoje ręce, za chwilę będzie po marszach.   **********************************************************************************                                                              Ja  bym całe  to  gówno  wywiozła   na  bezludną  wyspę  .U  nas  się  niestety  nie  da  ,  ale  jakby  coś  takiego  było  u  ruskich  to  Putin  by  wiedział  co  z  nimi  zrobić  .  Na szczęście  u  nas  Putin  nie  rządzi  choć  czasem szkoda  .Jest  bowiem  nienawiść  i  nienawiść   .Ja  mogę  nienawidzić  byłego  chłopaka  bo  mnie  zdradził  ale  nigdy  śmierci  bym  mu  nie  życzyła  .  No  może  żeby  sraczki  dostał  i  to  wszystko  .  Ale  to  co  wyprawia  Palikot  i  jego  sitwa  może  stać  się  niebezpieczne . Nigdy  bowiem   nie   wiemy  kogo  się  ma  w  szeregach  .  Jest  spora  ilość  ludzi  niezrównoważonych  psychicznie  z  "  żółtymi papierami  "  A  taki  jak  się  wkurzy  to  tylko wiać  gdzie  pieprz rośnie  .  Można  jeszcze  wzmocnić  ochronę  Prezydenta  ale  tylko  tyle  zrobić  możemy    .Choć  ze  strony  Palikota  intencje  były  ewidentne  ,  sam  tekst  jednak  tego  nie  mówi  .Wszyscy  wiemy  o  co  chodzi  ale  to  za  mało  żeby  tę  szmatę  wsadzić  do  więzienia   .  Jednak  z  drugiej strony  powinno  się  coś  z  tym  całym  gównem  zrobić   .Bo  takie  wrzaski  na  ulicach i   nawoływanie  ludzi  no  nienawiści   złe  jest  .Jednak  coraz  bardziej  utwierdzam się  w  przekonaniu  że  im  bardziej  pajacują  tym  koniec  ich  jest  bliski  .  Ja  myślę  że  to  samo  się  wypali  bo  opału  już  brak  !!!!                                                                                                      gb