2016/02/05

Służby Specjalne ''Lepper''przyszliśmy Ci zrobić samobójstwo...

Już kilka dni po tym tragicznym zdarzeniu można było usłyszeć, że śmierć Leppera nie była samobójstwem, a była zaplanowana kilka miesięcy wcześniej. – Miał nagrania ze Smoleńska, które wkrótce miały ujrzeć światło dzienne – mówił bliski przyjaciel Leppera, Zbigniew Stonoga. Posiadane materiały Andrzej Lepper chciał pokazać Jarosławowi Kaczyńskiemu, który pod Smoleńskiem stracił brata i bratową – Pierwszą Damę RP.
Znajomi i ludzie związani politycznie z politykiem Samoobrony mówią wprost: “On musiał zginąć”. W istocie, gdyby takie nagranie trafiło w ręce opozycji, mediów oraz do prokuratury, to ówczesny rząd oraz strona rosyjska mogliby mieć ogromne kłopoty. Ba, byłaby to afera na skalę globalną. Pewni ludzie nie mogli do tego dopuścić.
NA TRZY DNI PRZED ŚMIERCIĄ LEPPER CHCE SIĘ SPOTKAĆ BARDZO Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM W RĘKU KURCZOWO TRZYMA KASETĘ VHS DOSTAŁ JĄ OD ŁUKASZENKI ZA POŚREDNICTWEM BIAŁORUSKIEGO MINISTRA SIEMASZKO, KTÓREGO SYN JEST NA ÓWCZAS ATTACHE HANDLOWYM AMBASADY REPUBLIKI BIAŁORUSI W POLSCE.
– Na kasecie jest nagrane miejsce katastrofy smoleńskiej i strzały do trzech ciał niby w zgodzie z jakimś prawem – aby ulżyć w cierpieniu konającej tkance ludzkiej – stwierdzi Stonoga.
“Przyszliśmy ci zrobić samobójstwo”
Znajoma lekarki, która po znalezieniu zwłok Andrzeja Leppera przeprowadzała ich sekcję wyznała, że w ciele denata wykryto Skolinę, czyli środek zwiotczający mięśnie. Zatem najprawdopodobniej Lepper umierał z pełną świadomością, nie mógł jednak się poruszyć ani krzyczeć. – On konał świadomie, a ten worek osierdziowy pękł najprawdopodobniej ze strachu – dowiedział się Stonoga od jednej z lekarek.
Ponadto na szyi nieżyjącego znajdowała się słabo widoczna bruzda wisielcza, którą… poprawiano. Kobieta przeprowadzająca sekcję bała się oficjalnie przekazać prokuraturze te uwagi. Nigdy nie zostały one użyte jako zeznania stanowiące dowody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz