2017/05/06

Czy czasowe zamrażanie ludzi jest możliwe?

zamrożony mężczyzna
Posted in Ciekawostki ze świata medycyny20 Oct, 2014
Krionika – tak medycznie nazywa się zamrożenie człowieka z zamierzeniem odmrożenia go w przyszłości. Zwykle powodem procederu jest choroba, która w naszych czasach jest nieuleczalna. Zamrożona osoba ma zostać „obudzona” wtedy, kiedy medycyna znajdzie lekarstwo na dane schorzenie. Chociaż krionika brzmi jak pomysł z powieści science-fiction, jest częścią współczesnej medycyny i wciąż prowadzone są nad nią badania. Czy jednak powodzenie procederu będzie kiedykolwiek możliwe? Czy ludzie będą mogli wybierać zamrożenie zamiast śmierci?
Krionika to tylko część szerokiej gałęzi medycyny zwanej krioprezerwacją – czyli zamrażaniem komórek organicznych do celów przechowawczych. Współcześnie skutecznie zamraża się takie preparaty jak krew, sperma, komórki macierzyste, próbki tkanek, komórki jajowe, tkanki jajników oraz rośliny. „Skutecznie”, czyli z efektem końcowym, gdzie odmrożony preparat jest zdrowy i zdalny do wykorzystania. Pierwsze na świecie dziecko narodzone z zamrożonego embriona to Zoe Leyland, urodzona w 1984 roku. Metoda ta została wybrana ze względu na lepsze warunki przechowania zarodka, jakie miała dawać. Dziś szacuje się, że 20% wszystkich porodów z zapłodnień in vitro pochodzi z zamrożonych embrionów. Czy możliwe jest zatem zamrożenie dorosłego człowieka, skoro jesteśmy w stanie przeżyć ten proces jako zarodek?
Głównym ryzykiem przy krioprezerwacji, jak i przy krionice, jest sam proces zamrażania – podmiot poddaje się stopniowo bardzo niskim temperaturom, wskutek czego może dojść do uszkodzenia komórek na różnych poziomach, m. in. krystalizacji wody w komórkach. Istnieje kilka metod zamrażania, z czego każda wykorzystuje ciekły azot – substancję znaną z osiągania skrajnie niskich temperatur. Krioprezerwacja dąży do spowolnienia procesów życiowych, nigdy natomiast do ich zatrzymania.
W świetle obecnego prawa, krionice można poddać tylko osobę, u której została stwierdzona śmierć – inaczej byłoby to zabójstwo. Proces trzeba więc z góry zaplanować i przygotować tak, aby pacjent został mu poddany od razu po stwierdzeniu zgonu – zamrożenie ciała w takim stanie daje największe szanse na reanimację po odmrożeniu. „Kiedyś myśleliśmy, że śmierć to nagłe zdarzenie… A teraz wiemy, że w rzeczywistości proces umierania na poziomie komórkowym trwa przez pewien okres czasu” – mówi Dr Jerry Nolan ze szpitala Bath's Royal United Hospital w Wielkiej Brytanii. Zamrażając więc pacjenta zaraz po stwierdzeniu zgonu można utrzymać organizm w stanie w którym możliwa będzie resuscytacja. Optymalny czas procedury to nie dłużej niż godzinę po śmierci. Tak wygląda teoria, ale czy w rzeczywistości ludzie są poddawani krionice?
popiersie walta
Mity o zamrożonym Walcie Disneyu krążą po świecie od chwili jego śmierci w 1966 roku. Są to jednak tylko mity, jego ciało zostało pochowane w Glendale (Kalifornia), w parku Forest Lawn Memorial. Według fundacji Alcor Life Extension od pierwszej procedury, która odbyła się w 1962 roku, do tej pory na świecie krioprezerwacji zostało poddanych około 270 osób. Ostatnią osobą, która została zamrożona jest współtwórca internetowego fenomenu Bitcoins – Hal Finney. Hal zmagał się ze stwardnieniem zanikowym bocznym od 5 lat. Zmarł w sierpniu 2014 roku, po czym został umieszczony w ciekłym azocie, zgodnie ze starannymi procedurami krioniki. Czy jednak są szanse na skuteczne odmrożenie pacjenta, tak aby „przeżył” cały proces? To wielka zagadka, która równocześnie budzi kontrowersje, również w rozważaniach etycznych. Obecnie medycyna nie potrafi jeszcze przeprowadzać bezpiecznego odmrażania – jest to zadanie dla przyszłych naukowców.
Osoby, które chciałyby się poddać krionice po swojej śmierci mogą to zrobić zgłaszających się do jednej z 3 organizacji, które zajmują się procederem: Alcor Life Extension Foundation (Arizona, USA), Cryonics Institute (Michigan, USA) lub KrioRus (Moskwa, Rosja) z czego ta pierwsza wykonuje większość światowej krioprezerwacji. Nikt jednak nie może zagwarantować powodzenia procesu. Naukowcy dodają, że zamrożenie człowieka nie może trwać dłużej niż 1000 lat – wówczas proceder będzie bezcelowy, bo podmiot tego „nie przeżyje”. A jak to wygląda cenowo?
Na cenę składają się zwykle 2 elementy: roczna składka członkowska – około 500 dolarów, często pokrywana z ubezpieczenia na życie pacjentów, oraz cena za procedurę. Ta druga waha się w zależności od organizacji, Alcor bierze 200 tysięcy dolarów za całe ciało oraz 80 tysięcy za krioprezerwację samego mózgu (jest to tzw. neuroprezerwacja). W KrioRus jest to 36 tysięcy dolarów za zamrożenie ciała i jedyne 12 tysięcy dolarów za mózg. mezczyzna w wodzie z lodemCryonics Institute jest najtańszy, bo za krionikę ciała zapłacimy 35 tysięcy dolarów – neuroprezerwacji nie wykonują, ze względu na złą prasę jaka mu często towarzyszy (głównie ze względu na fakt, że wiąże się z odłączeniem głowy od ciała i umieszczenie jej w kriozbiorniku).
Organizacje korzystają też z funduszy opartych na donacjach, aby utrzymywać pacjentów w stanie zamrożenia, jak i opłacać miejsca ich przechowywania. Instytuty zaznaczają też, że starają się dać szansę zamrożenia ludziom ze wszystkich klas społecznych, niektóre wybierają również członków pod względem zasług dla medycyny i nauki. Ponieważ nikt nie został jeszcze odmrożony po procederze, ciężko jest określić, czy współczesna krionika jest krokiem w przyszłość, czy po prostu dobrym pomysłem na biznes. Prędzej czy później, ludzkość pozna prawdę - przy próbach odmrożenia pierwszych pacjentów.
Źródła:
Dr Jerry Nolan, dla wiadomości, bbc.co.uk, sierpień 2014
Best B.P., Naukowe Uzasadnienie Praktykowania Krionikii, opublikowane w dzienniku medycznym Rejuvenation Research, tom 11:2, 2008
Alcor, dziennik Cryonics, tom 21:4, 2000
Cryonics Institute, cryonics.org, październik 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz