2017/05/06

Katechetka w ciąży straciła pracę. Kobieta poszła do sądu, a ten przyznał rację szkole


• Sąd: Rozwiązanie umowy z katechetką w ciąży było zgodne z prawem
• W uzasadnieniu podano, że do zwolnienia z pracy doszło z winy kobiety
• Uznano też, że prawo, które chroni kobiety w ciąży, dotyczy także katechetek
Sylwia Z. pracowała jako nauczyciel mianowany i zatrudniona była na podstawie umowy o pracę. Jak relacjonuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, oficjalnym powodem jej zwolnienia było cofnięcie przez biskupa diecezjalnego imiennego pisemnego skierowania do nauczania religii. Zdaniem szkoły, w której kobieta była zatrudniona, skutkowało to rozwiązaniem stosunku pracy w świetle przepisów Karty Nauczyciela.

Czego w pozwie domagała się Sylwia Z.?

Zwolniona katechetka przed sądem domagała się przywrócenia do pracy, żądała także m.in. zasądzenia odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Sąd rejonowy uznał, że mianowanym nauczycielkom katechezy nie przysługuje w ogóle ochrona przed zwolnieniem w okresie ciąży, bo nie obowiązują ich te przepisy Kodeksu pracy, które zakazują wypowiadania i rozwiązywania umowy o pracę w okresie ciąży.

Jaki wyrok zapadł przed sądem apelacyjnym?

Zdaniem sądu II instancji przepisy Kodeksu pracy przewidujące ochronę kobiet w ciąży przed wypowiedzeniem mają zastosowanie nie tylko wobec nauczycielek, lecz również katechetek zatrudnionych zgodnie z przepisami Karty Nauczyciela. Sąd dodał jednak, że Sylwia Z. nie dopełniła przed początkiem roku szkolnego formalności i nie przedłużyła ważności skierowania do nauczania religii w swojej szkole. W ocenie sądu było to więc zawinioną przyczyną, która uzasadniała wypowiedzenie, niezależnie od późniejszego cofnięcia skierowania przez biskupa.

Jak wyrok komentuje Helsińska Fundacja?

Pomimo tego, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego ostatecznie było niekorzystne dla Sylwii Z., to zdaniem prawniczki, która z ramienia HFPC prowadziła tę sprawę, z uzasadnienia wyroku wynikają ważne wnioski. Przede wszystkim okazało się, że pogląd wyrażony przez Sąd Rejonowy, że ochrona kobiet w ciąży nie dotyczy mianowanych nauczycielek katechezy, był nieuprawniony. Fundacja wskazuje też, że wyrok sądu II instancji może stać się w przyszłości ważnym narzędziem stosowanym w podobnych sprawach.                                                                                                                                                                                                                                                                                                              NIE JEST TO NORMALNE !!!  Zwolniono ją bo była w ciąży ???  Nic z tego nie rozumiem . Czegoś nie dopełniła , coś zapomniała podpisać ale żeby nie była w ciąży nie byłoby sprawy !!  To jest chore .Biskup zwalnia katechetkę bo spodziewa się dziecka ????                                                            gb                                                                                                                                                                                          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz