2017/05/04

To jest po prostu chore! We Francji jest 6 mln Arabów. Nie zgadniesz ilu z nich pracuje. Skala nieróbstwa przeraża ******************* Skutki czlonkowstwa w Unii i przyjażni z Merkel

Sześć milionów muzułmanów narzuca w tej chwili Francji swoją kulturę i swoją religię – mówi Interii konsul honorowy RP w Nicei Michel Forkasiewicz. Konsul honorowy RP w Nicei, który mieszka we Francji od 57 lat, opowiada dziennikarzom jak wygląda, obecnie Francja i jak zmaga się z rosnąca falą terroryzmu.
Mówi również o mniejszości muzułmańskiej i o tym, że 6 milionów obywateli pochodzenia arabskiego stanowi poważny problem we Francji.Jak zauważa Forkasiewicz „jeszcze za czasów generała de Gaulla, do Francji przybyło bardzo dużo Marokańczyków i Tunezyjczyków i to oni stanowią większość z 6-milionowej populacji pochodzenia arabskiego we Francji.”
– To jest wielki problem dla kultury francuskiej, dla polityki, dla gospodarki – dodaje.                                                                                                                                                                                                                                                            

Ta mniejszość arabska nie chce się asymilować, a jednocześnie narzuca Francuzom swoją religię i kulturę. I jak mówi Foirkasiewicz, to ten problem będzie tylko narastał. Są oni również bowiem obciążeniem dla gospodarki Francji. Na sześć milionów muzułmanów oficjalnie pracuje około 800 tysięcy. Reszta to są kobiety, dzieci i starcy oraz dwa miliony osób, które mogłyby pracować, ale nie chcą i żyją z zasiłków – powiedział Forkasiewicz.
Francuzi coraz mniej tolerują fakt, że my wszyscy musimy płacić na nich strasznie duże pieniądze. Dziennikarze wyliczyli, że ich niechęć do pracy kosztuje Francję między 12 a 15 miliardów euro rocznie- dodał.
Zdaniem Michela Forkasiewicza, aby sytuacja się zmieniła rząd francuski powinien mocniej postawić na asymilację osób pochodzenia arabskiego. Jak mówi:
– 60-70% obywateli arabskiego pochodzenia nie chce się asymilować, nie chce uznać francuskich zwyczajów i kultury
Forkasiewicz wypowiedział się także na temat zbliżających się wyborów. na pytanie czy wszytko jest już rozstrzygnięte odpowiedział.
-Francuzi trochę się boją Marine Le Pen. Wątpię, że zostanie prezydentem, a sondaże zdają się te wątpliwości potwierdzać. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że Front Narodowy to partia, moim zdaniem, najmocniejsza, jeśli chodzi o struktury. Nawet przed prawicą, która się kompletnie rozsypała podczas tych wyborów.
A lewica już właściwie nie istnieje. Francois Hollande kompletnie zrujnował Francję, z punktu widzenia ekonomicznego i administracyjnego, a Emmanuel Macron to jego wielka fabrykacja.
„Jestem przekonany, że Macron będzie prezydentem” dodał na koniec.
interia.pl/ Wolność24                                                                                                                                                                                                                        Francja zawsze miała do czynienia z Arabami . Jeszcze nie tak dawno Algieria była ich kolonią a językiem obowiązkowym Francuski .Radzili sobie z nimi . To oni tłukli w razie potrzeby Arabów a nie odwrotnie .Były różne ruchy Arabów ale Francja wszystko zawsze maiła pod kontrolą . Po przystąpieniu do UNII i pojebanej polityce Merkel z multikulti wszystko się wymknęło spod kontroli i nie ma takiej siły która to powstrzyma  a Francja jest skończona . O to właśnie chodzi Merkel , wykończyć wszystkich a przyjaźń w pojęciu Niemców to słowo nic więcej !!!!                                                                            gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz