- Nie jesteś, Jasiu, nie jesteś, ale wyjdź pobawić się na dworze, bo bardzo ciasno w domu. Podczs lekcji w szkole Jasiu pomazał się długopisem po ręce i mówi:
- Na szczęście mam korektor! Na lekcji polskiego pyta Jasia:
-Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter?
Na to Jasio:
-Kiedy mamy słaby wzrok. Mamo! Mamo! Jasiu obgryza Babci paznokcie!
-Jasiu, nie wolno obgryzać Babci paznokci!
-Mamo, on dalej je obgryza...
-Jasiu, bo zamknę trumnę!
| -Mamo! -Podobno mnie adoptowano - pyta Jasiu -Tak synku, ale Cię oddali |
- Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba myć.
Następnego dnia w dzienniczku ojciec odpisał:
- Jasiu nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz