2018/07/25

"Chcemy weta". Protesty przeciwko zmianom w sądownictwie 26.07.2018 08:20

Protest w obronie sÄ…downictwa przed PaÅ‚acem PrezydenckimPrzed Pałacem Prezydenckim tłum demonstrantów apelował do głowy państwa o zawetowanie uchwalonej przez parlament nowelizacji ustaw o sądach. Zmienia ona m.in. procedurę wyboru składu Sądu Najwyższego. Przeciwnicy zmian zapowiadają kolejne protesty.      To Sąd Najwyższy stoi na straży wolnych, uczciwych wyborów, sprawdza, czy partie są legalnie finansowane. Dlatego Sądu Najwyższego nie może kontrolować żadna partia polityczna. To jest zbyt wielka pokusa. Nie oddamy wolnych wyborów. Chcemy weta - powiedział Adam Zandberg, lider partii Razem.  Piotr Szumlewicz z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych apelował przed Pałacem Prezydenckim "do ludzi pracy", by przyłączyli się do protestów.
- Rok temu mówiłem, że nie mamy już w Polsce państwa prawa. Trybunał Konstytucyjny został zastąpiony trybunałem partyjnym, służba cywilna stała się służbą prezesowi, media publiczne są tępą propagandą rządową - mówił. Sytuację w kraju nazwał "zamachem stanu".
Odczytano także fragmenty Konstytucji RP. Około godz. 21 demonstranci zaczęli się rozchodzić. Część poszła pod Sąd Najwyższy. Protesty w obronie sądownictwa odbyły się również w innych miastach, między innymi Wrocławiu, Bielsku-Białej i Zielonej Górze.
Demonstracje w oczekiwaniu na decyzję prezydenta w sprawie nowelizacji ustaw sądowych zapowiedziano również na czwartek na godz. 21 przy Pałacu Prezydenckim.      

Zmiany w Sądzie Najwyższym

Najpierw Sejm, a potem Senat przyjął nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.
Przewiduje ona między innymi, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na pierwszego prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie głosi przepis - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.
Teraz ustawa trafi do podpisu przez prezydenta.
W ocenie polityków PiS te zmiany mają doprowadzić do wyboru nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Zgodnie z ustawą o SN z dniem 4 lipca w stan spoczynku przeszli sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia.
W takiej sytuacji znalazła się dotychczasowa szefowa SN prof. Małgorzata Gersdorf, która nie składała do prezydenta wniosku o zgodę na dalsze orzekanie. Powołując się na konstytucyjność swojej kadencji, prof. Gersdorf podkreśla, że będzie pełnić swój urząd mimo zapisów w ustawie do 30 kwietnia 2020 roku.                                                                                                                                             No cóż ,oderwana od władzy niemiecka , unijna opozycja ryje , wyje , kwiczy. Ale to już koniec i święty Boże nie pomoże .Ich władza w polskim sądownictwie definitywnie dobiegła końca . A to boli .Koniec matactw i manipulacji w polskich sądach .  Jeszcze w sądownictwie zdrajcy mieszali ale społeczeństwo ich przepędziło  . Tak więc to już koniec .  Jedyne co mogą robić i robią to rozróby w różnej postaci .Ale i tego Polacy mają najwyraźniej dość . Ile można się użerać z odsuniętą  od władzy grupą zdrajców i szaleńców ??????  gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz