Mężczyzna zaatakował dziecko ulicy, na oczach matki czterolatka! Porwał chłopca, przebiegł kilkadziesiąt metrów, następnie wrzucił go do śmietnika i zaczął bić kijem. Na koniec Anglik ugryzł bezbronnego chłopca w policzek.Na szczęście przechodnie pomogli przerażonej kobiecie uratować synka. 30-latek został przez nich obezwładniony. Napastnik trafił do aresztu, a chłopczyk z ranami na twarzy do szpitala. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Nie wiadomo jaka była przyczyna ataku. 30-letniemu Aglikowi pobrano krew. Policja sprawdza, czy sprawca był pod wpływem narkotyków oraz czy jest nosicielem wirusa HIV. Do tej pory funkcjonariusze nie mogli przesłuchać zwyrodnialca. Mężczyzna nie odpowiadał na pytania. Za narażenie chłopca na utratę życia lub zdrowia może mu grozić nawet dożywocie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz