Wirus Zika został wykryty w 1947 roku w Ugandzie (Afryka) i do niedawna powszechnie uważano, że nie ma poważnych skutków dla zdrowia. Jednak naukowcy podejrzewają, że Zika, przenoszony przez komary z rodziny Aedes aegypti, u kobiet ciężarnych wywołać mikrocefalię (małogłowie) dziecka i doprowadzić do jego śmierci. U 80 proc. ludziprzebiega bezobjawowo, co sprawia, że kobiety zachodząc w ciążę nie wiedzą, że są zarażone. U dorosłych Zika może wywoływać zespół Guillaina i Barrego, który skutkuje paraliżem, a w skrajnych przypadkach śmiercią. Na Zikę nie ma szczepionki.
rozprzestrzenia się głównie w krajach Ameryki Łacińskiej. Największe ogniska odnotowano w Brazylii, Kolumbii, Salwadorze, Panamie i Republice Zielonego Przylądka. Władze Brazylii apelują do kobiet, żeby nie zachodziły w ciążę póki naukowcy nie wymyślą szczepionki na Zikę. Póki to nie nastąpi Ameryka Łacińska walczy z wirusem trując komary. Okazuje się jednak, że w ten sposób nie da się powstrzymać wirusa.
Lekarze w Teksasie odkryli pierwszy przypadek przeniesienia wirusa Zika drogą płciową. Potwierdziło to amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom. Mężczyzna, u którego wykryto wirus, nie podróżował do krajów, w których się on rozprzestrzenia. z osobą, która wróciła z Wenezueli - jednego z krajów, gdzie Zika jest obecny.
ostrzegła przedwczoraj, że wirus Zika staje się zagrożeniem na skalę globalną. Jak szacuje WHO, w przyszłym roku zarażonych tym wirusem może być nawet 4 miliony osób. Pierwsze przypadki zanotowano już w Europie. Ostatni komunikat o globalnym zagrożeniu WHO wydała w 2014 r. w związku z epidemią eboli. Jest się czego bać. Śmiertelność po zarażeniu Ziką jest wprawdzie nieznaczna ale niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusa zagraża ludzkości w bardziej perfidny sposób – spowoduje, że będą się rodzić nieuleczalnie chore dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz