Były milicjant w stanie spoczynku grozi śmiercią Prezesowi Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ponoć jest koordynatorem regionalnym Komitetu Obrony Demokracji w Łodzi, co na te groźby prokuratura i odpowiednie służby?
"Pisiory won z mojego profilu, bo jak nie to nie ręczę za siebie. Za komuny nie zawahałbym się użyć mojego służbowego P-64, bo na chamów tylko kulka w łeb!"
"Gdybym dostał na wyciągnięcie ręki tego małego karakana z PiSu, to zapierdoliłbym gołymi rękoma. Cieplutko pozdrawiam."Jak widać, pan Mirosław nie pała miłością do Prezesa PIS oraz całej jego partii, ale żeby od razu groźby karalne i to wypowiada je były milicjant, tak się nie godzi, panie Mirku! To jednak prawda , w Milicji czy Policji pracują same śmiecie !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz