„Polityk, który uważa się za Europejczyka z krwi i kości, co więcej za zwolennika gospodarki rynkowej, nie może głosić takich haseł. Atakując w ten sposób Polskę, podważa Pan, panie Macron, istotę jednolitego rynku europejskiego, jednego z filarów integracji, który zakłada swobodny przepływ osób, towarów, kapitału i usług. Whirlpool ma więc prawo przenieść swój zakład produkcyjny do Polski, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie.”
- czytamy w artykule i dalej:
„Oskarżenia, które Pan wysuwa pod adresem Polski, panie Macron, są bezzasadne: to nie różnica w opodatkowaniu i poziomie składek skłoniła firmę Whirlpool do podjęcia tej decyzji, lecz rozpiętość wynagrodzeń. I mogę Pana zapewnić, że ani polscy pracownicy, ani ich rząd, nie są przychylnie nastawieni do tego, że mniej zarabiają. To 45 lat komunizmu jest przyczyną niższego poziomu PKB Polski, a więc i płac Polaków.”Dalej jest jeszcze ciekawiej:
„Polska dostała się pod jarzmo Moskwy (...) w wyniku (...) decyzji największych zachodnich demokracji – w tym Francji – o oddaniu Stalinowi połowy Europy po II wojnie światowej. Wojny, której Polska była pierwszą ofiarą, napadnięta przez nazistowskie Niemcy 1 września 1939 r. Paryż nie wywiązał się wtedy ze swoich zobowiązań wobec Warszawy, mimo zawartego sojuszu...”
Dziennikarz jasno podsumowuje:
„To nie Polska “narusza wszystkie zasady” Unii Europejskiej, lecz Pan, panie Macron, kwestionuje jej funkcjonowanie, chcąc zablokować swobodny przepływ kapitału.”
dam/tysol.pl,Fronda.pl
7.05.2017, 20:53
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz