Samolotem leciało 59 pasażerów oraz 4 członków załogi. - Pasażerom nic się nie stało. Zostali przewiezieni z samolotu do salonu VIP, gdzie zostali otoczeni opieką - dodaje Wojciechowski. Jak dodał Kubicki, dostali oni napoje, kanapki i ciepłe posiłki. Mogą też liczyć na fachową pomoc.
Lotnisko Chopina zostało zamknięte na około cztery godziny, czyli do godz. 23.30. Pasażerowie, którzy mieli odbyć lot dziś wieczorem, proszeni są o kontakt ze swoimi przewoźnikami.
- Sytuacja jest pod kontrolą. Prosimy bezwzględnie podporządkowywać się poleceniom policji oraz służb zabezpieczających - apeluje Huber Wojciechowski.
Na lotnisku są już pracownicy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
- Nie ma ofiar, nie ma rannych. Proszę uspokoić wszystkich, którzy się niepokoją o pasażerów. Nie ma rannych, nie ma urazów ortopedycznych. Pasażerowie są ponownie poddani badaniom. Kolejne badania są po to, aby wykluczyć skutki negatywne tego, co się stało, żeby wykluczyć to, że któryś z pasażerów wyjdzie z lotniska z jakimikolwiek obrażeniami. Jedno jest pewne: nie ma ofiar, nie ma rannych. To chyba najważniejsza informacja, którą wynoszę bezpośrednio z tej wizyty na Okęciu - powiedział minister. Jednocześnie dodał, że nie wie jak długo lotnisko pozostanie zamknięte dla ruchu pasażerskiego.
Jak czytamy w najnowszym komunikacie "o godzinie 23:10 uruchomiona została główna droga startowa Lotniska Chopina w Warszawie. Samoloty rozpoczęły operacje, wszystkich pasażerów oraz osoby oczekujące na przylot/odlot swoje lotu prosimy o sprawdzenie jego statusu u przewoźnika."
W dalszym ciągu zamknięta pozostaje pomocnicza droga startowa na której zatrzymał się samolot, którzy dziś wieczorem awaryjnie wylądował w Warszawie. Na miejscu trwają działania służb lotniskowych oraz prace Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz