2015/06/26

Tusk w Brukseli długo miejsca nie zagrzeje. Przez jego błędy dyplomaci są wściekli!! TUSK SIĘ POSTAWIŁ CHOĆ RAZ ALE MOŻE GO TO DROGO KOSZTOWAĆ !!!!!

Tusk w Brukseli długo miejsca nie zagrzeje. Przez jego błędy dyplomaci są wściekli - niezalezna.pl
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Donald Tusk nie ma ostatnio dobrej passy. Z każdym dniem jego wizerunek podupada coraz bardziej. Szefowi Rady Europejskiej nie pomagają też międzynarodowe awantury, w których ostatnio częściej uczestniczy. Eksperci przewidują, że czas Tuska w Brukseli skończy się szybciej, niż zakładano.

Ostatnie doniesienia medialne sugerują, że Donald Tusk wróci z Brukseli do Polski na tarczy, a po ostatniej awanturze na unijnym szczycie powrót ten zapowiada się już niedługo.

Z informacji tygodnika „Wprost” wynika, że unijni eksperci wieszczą rychły koniec międzynarodowej kariery byłego polskiego premiera. Pod adresem Tuska kierowane są zarzuty, że nie dba ani o interesy Polski na arenie międzynarodowej, ani nie jest w stanie przedstawić konkretnych planów dla Unii Europejskiej.
 
Unijni eksperci coraz częściej mówią, że w Brukseli nie spędzi dwóch kadencji, a tylko jedną. To znaczy, że spędzi tam nie pięć lat, a jedynie dwa i pół – czytamy na łamach „Wprost”.
Na potwierdzenie tej tezy nie trzeba było długo czekać. W ostatnich dniach Tuska w Brukseli zalała istna fala krytyki. Jak relacjonuje korespondentka RMF FM Donald Tusk wdał się w poważną awanturę z szefem Komisji Europejskiej. Poszło o kwestie związane z uchodźcami. Jean-Claude Juncker domagał się, aby podział uchodźców był obowiązkowy, tymczasem Tusk przekonywał, że powinien być on raczej dobrowolny.

Choć po wszystkim Jean-Claude Juncker robił dobrą minę do złej gry i zapewniał, że „kocha” Tuska, bo „tak dyktuje mu serce” niebawem doszło do kolejnego skandalu. Okazało się, że Tusk nie zmienił przygotowanego przez siebie dokumentu dotyczącego uchodźców i w jego treści nadal pojawia się założenie „dobrowolności” przyjęcia do poszczególnych krajów Unii Europejskiej.

Widząc treść dokumentu premier Włoch Matteo Renzi dosłownie wpadł w szał.
 
Jeżeli nie będzie zgody na przyjęcie 40 tys. uchodźców, którzy są u nas, to nie jesteście godni nazywać siebie Europą (...) Jeżeli chcecie dobrowolności jako podstawy, jeżeli to jest waszą koncepcją Europy, to poradzimy sobie sami – krzyczał Renzi, a całą sprawę ostatecznie załagodzić musiała Angela Merkel.
Dyplomaci ostro krytykują Tuska za jego postawę w ostatnim czasie i zarzucają mu niepotrzebne angażowanie się w konflikty oraz działanie na arenie międzynarodowej nadal w roli „polskiego premiera”, a nie szefa Rady Europejskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz