25.06.2015 12:31 , ostatnia aktualizacja 25.06.2015 12:37
Polacy mają w referendum odpowiedzieć na trzy pytania: czy są "za wprowadzeniemjednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu"; czy są "za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa" i czy są "za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika".
Jednak, choć do głosowania pozostało niecałe trzy miesiące, to 58 proc. ankietowanych przez CBOS mówiło, że nie orientuje się, czego konkretnie będzie ono dotyczyć. Wiedzę na ten temat deklaruje 39 proc. badanych, przy czym jedynie 17 proc. to osoby pewne swojej wiedzy.
Według CBOS respondenci, którzy deklarowali, że wiedzą, o co chce zapytać prezydent Komorowski, to przeważnie osoby, które wyrażają ponadprzeciętne zainteresowanie polityką i legitymują się dyplomem wyższej uczelni.
CBOS podkreśla także, że zainteresowanie udziałem w referendum 6 września "obecnie nie jest duże".
Jedynie 41 proc. badanych twierdzi, że na pewno weźmie w nim udział, a kolejne 19 proc. deklaruje, że raczej w nim zagłosuje. Co czwarty Polak (25 proc.) jest niezdecydowany, czy pójść na to referendum. 6 proc. myśli o zostaniu w domu, a 9 proc. jest pewne, że nie weźmie w nim udziału.
Ponownie największe zainteresowanie głosowaniem deklarują osoby z wyższym wykształceniem i o zdecydowanej afiliacji politycznej.
Aby referendum było wiążące, musi w nim wziąć udział ponad połowa uprawnionych do głosowania.
Jak przypomina CBOS, przed referendum ws. wejścia Polski do UE w 2003 roku trzech na pięciu badanych było pewnych, że pójdzie głosować.Jeśli chodzi o kwestie, które mają zostać rozstrzygnięte w zbliżającym się referendum, to 54 proc. pytanych wyraziło poparcie dla wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu. Przeciwnych tej propozycji było 18 proc. pytanych.Według CBOS, sposób odpowiedzi na pierwsze pytanie referendalne związany jest przed wszystkim z afiliacjami politycznymi badanych. Częściej niż pozostali zwolennikami jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu są osoby deklarujące prawicowe poglądy polityczne (63 proc.), a ich przeciwnikami badani identyfikujący się z lewicą (29 proc.).Największymi zwolennikami JOW są wyborcy Pawła Kukiza, dla którego wprowadzenie JOW było głównym punktem programowym w niedawnych wyborach prezydenckich. Wśród nich poparcie dla JOW sięga 82 proc.Przeciwko JOW w wyborach do Sejmu najczęściej natomiast opowiadają się zwolennicy czekającego na rejestrację stowarzyszenia NowoczesnaPL (43 proc.), Sojuszu Lewicy Demokratycznej (41 proc.) i Polskiego Stronnictwa Ludowego (36 proc).Trzy czwarte pytanych przez CBOS (75 proc.) opowiada się za zmianą dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa (za status quo jest tylko 15 proc.), mimo iż zdaniem ekspertów finansowanie partii z innych źródeł niż budżet państwa może sprzyjać korupcji politycznej i zwiększeniu wpływu biznesu na polityków.Stosunek badanych do tej kwestii także zależał najbardziej od deklarowanych poglądów politycznych – przeciwko jego utrzymaniu najczęściej są osoby deklarujące poglądy centrowe (79 proc.), a "za" opowiadają się zwolennicy prawicy i lewicy (po 20 proc.).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz