foto: arch. GP
Ojciec Kuby odparł: „Spier…aj pan ze swoją Dudą”, a Wojewódzki zawołał: „Tatusiu, dziękuję! Reprezentowałeś nas krótko, ale dzielnie”. Genialne. Po co się zajmować kolejną żenadą jakiegoś błazna? A jednak ta sytuacja pokazuje sposób działania… hm, nie wiem, jak to nazwać, salonu, autorytetów III RP. Wymyślamy sobie wroga, który rzekomo jest straszny i zły. Następnie uznajemy siebie za prawdziwych Europejczyków itd. Potem się konfrontujemy z wymyślonym wrogiem. A potem zachowujemy się w sposób jeszcze bardziej żałosny niż on. Ot, elita III RP.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz