2015/06/23

Zabiła narzeczonego, bo nie pozwolił jej zjeść frytek!

Są wydał wyrok: cztery lata za zabicie narzeczonego
Wioleta przyszła tego dnia zmęczona do domu. Weszła do kuchni i robiła sobie frytki. Ale jej narzeczony nie dał jej spokoju. Gdy uwijała się w kuchni gderał jej nad głową. Robił wyrzuty i wypytywał gdzie była. Nie wytrzymała, tym bardziej, że bardzo burczało jej w brzuchu. Chwyciła za nóż i wbiła go w serce ukochanego.
O sprawie pisze „Kurier Poranny”. Gazeta podkreśla, że sąd pierwszej instancji skazał kobietę na cztery lata więzienia. Ale z tym wyrokiem nie zgodził się zarówno prokurator, jak i obrońca Wiolety K.Dramat rozegrał się pod koniec sierpnia 2013 roku. Narzeczony Wiolety wpadł w furię, gdydziewczyna wróciła do domu późnym wieczorem. Ona ignorowała go, nie wdawała się wkłótnie, wyszła do kuchnia i zaczęła sobie przyrządzać frytki na kolację. Ale jej partner nie dawał za wygraną. Zrzędził i zrzędził. Śledczy ustalili, że wyzywał Wioletę i szarpnął ją zawłosy. Wtedy 28-latka nie wytrzymała. Odwróciła się z nożem w ręku, którym mieszała frytki w garnku. I zadała partnerowi cios prosto w serce.
Ranny mężczyzna nie padł na ziemię. Upierał się nawet, że czuje się dobrze. To Wioleta K. wezwała karetkę. Ranny nie chciał do nie wsiąść. Nie zgadzał się też na operację. Gdy do niej wreszcie doszło mężczyzna zmarł.
– Przestępstwo zabójstwa zagrożone jest karą od ośmiu lat pozbawienia wolności. Oskarżona została skazana na cztery lata. Odbyła już prawie połowę kary. We wrześniu będzie się starać o przedterminowe warunkowe zwolnienie. Nie można więc mówić o tym, że wymierzona kara jest rażąco surowa – powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Czapka. Zatem wyrok czterech lat więzienia jest już prawomocny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz