Paulina W., znana ekolożka i weganka niemalże zabiła psa przez zagłodzenie. Wszystko przez to, że chciała zrobić z niego wegetarianina. Sprawa trafiła do sądu w Trzebnicy.
Ekolożka i wolontariuszka schroniska dla bezdomnych zwierząt okazała się być fatalną opiekunką buldoga francuskiego. Mimo, iż walczyła o prawa zwierząt, to sama nieomal zabiła swojego psa.
Paulina W. postanowiła oddać psa, którego wzięła do schroniska. Wszystko dlatego, że zapewne jej plan nie mógł wejść w życie. Dieta, którą zaproponowała psu spowodowała, że zwierzę zamiast 11 kilogramów ważyło 4 kg i wyglądało jak chodzący szkielet.
Ekolożka, która sama jest weganką, karmiła psa ryżem i marchewką. Obecnie wegance grożą nawet 2 lata pozbawienia wolności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz