2015/08/09

Piorun zabił nastolatka. Kamil rozmawiał przez telefon



Piorun zabił 16-letniego Kamila
Piorun zabił nastolatkaPiorun zabił nastolatkaChmury deszczowe
Oślepiający błysk i huk tak wielki, że rozrywał uszy. Błyskawica uderzyła prosto w 16-letniego Kamila, który rozmawiał przez telefon komórkowy. Chłopak przypłacił to życiem.
– To był taki wspaniały, grzeczny młodzieniec. W każdą niedzielę widziałam go z mamą w kościele. Zawsze szedł do komunii. Po wakacjach miał uczyć się w szkole strażackiej. Zawsze marzył o tym, aby zostać zawodowym strażakiem i pomagać innym – opowiada wstrząśnięta sąsiadka.
Dramat rozegrał się w szczerym polu na obrzeżach Kańczugi na Podkarpaciu. Chłopiec należał do młodzieżowej drużyny strażackich ochotników. Pomagał zabezpieczać lokalny rajd samochodowy. Stał z telefonem przy uchu i wymieniał wiadomości z kolegą, który nieco dalej pilnował wjazdu na trasę. Kiedy nad okolicą zebrały się ciemne chmury i rozpętała się burza, Kamil był całkowicie bezradny. Na wzniesieniu był sam i nie miał się gdzie schronić. Uderzenie pioruna było tak potężne, że telefon, przez który rozmawiał, stopił się, a nastolatek upadł nieprzytomny. Niestety, zmarł w szpitalu.
Specjaliści ostrzegają, by podczas burzy wyłączać telefon komórkowy! Należy trzymać się z dala od drzew, słupów wysokiego napięcia i wszelkiego rodzaju masztów, a nawet wodnych akwenów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz