To nie jest fake, ten człowiek istnieje naprawdę! Zobaczcie jak wyglądają
Amerykański armwsrestler do złudzenia przypomina pewną lubianą przez wszystkich postać z kreskówki… Z pewnością nikt z Was nie chciałby mu podpaść. Jego cios można porównać z uderzeniem kilkukilogramowego młotka…
Ludzie, którzy chwalą się 50-centymetrowym obwodem bicepsa miękną na widok Jeffa Dabe, który 50 centymetrów ma… w przedramieniu. Zdjęcia 50-letniego mieszkańca Minnesoty wyglądają, jakby były przerobione w Photoshopie, jednak uwierzcie nam – są prawdziwe.
Internauci zastanawiali się, czy porównywany do Popeye’a Jeff nie choruje na gigantyzm lub jakąś inną rzadką chorobę. Mężczyzna jednak nie cierpi na żadną z tych przypadłości. Po prostu ma taką budowę ciała, którą mądrze wykorzystał zostając wrestlerem.
Dabe zaczął się siłować w latach 70-tych. Szybko został prawdziwą gwiazdą, jednak jego błyskawicznie rozwijająca się kariera stanęła w miejscu w 1986 roku, kiedy to podczas pojedynku w jego prawej ręcae pękła kość. Jeff porzucił siłowanie na wiele lat.
Trzy lata temu mężczyzna postanowił jednak powrócić do armwrestlingu. Na wszelki wypadek teraz siłuje się tylko lewą ręką, co nie stanowi dla niego żadnego problemu – wygrywał wszystkie pojedynki na lewą rękę odkąd skończył 17 lat.
Pewnie zaskoczy Was fakt, że Jeff nie trenuje swoich rąk. Podczas pojedynków wcale nie używa też żadnych specjalnych technik. Jego oręż to po prostu siła, determinacja i… psychiczne osłabianie rywali. Cóż, nic dziwnego, że truchleją na jego widok…
Oto zdjęcia dłoni Jeffa trzymających różne przedmioty, dzięki którym będziecie w stanie lepiej uzmysłowić sobie rozmiar jego rąk:
Zobaczcie go również w akcji:
Czy ktokolwiek dałby mu radę?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz