Feministko, nie musisz być inkubatorem, wystarczy, że będziesz pojemnikiem na spermę [wideo]
Opublikowano: 26 października 2016 09:29:44
Podziel się i skomentuj
Kiedy lewicowe feministki dzisiaj krzyczą, że kobiety nie są inkubatorami to jakoś mi się tak przypomniał wywiad z jednym z polskich muzyków rockowych - sprzed wielu, wielu lat - który mówił o tym, że i owszem, zdradzał żonę, ale akurat ją kochał, a kobiety z którymi sypiał podczas tras koncertowych traktował jak "pojemniki na spermę".
3 października, Pl. Zamkowy w Warszawie. Takie gesty młode lewaczki kierowały w stronę obrońców życia, którzy urządzili swoją pikietę w samym centrum "czarnego protestu"
Mężczyznom wyzwolonym z obowiązków, mężczyznom, którzy nie chcą ponosić żadnych konsekwencji bycia dorosłym, nie są potrzebne "inkubatory", czyli kobiety, które nie zatraciły "instynktu" macierzyńskiego. Im są potrzebne takie kobiety jak rockmanowi podczas trasy koncertowej. Dlatego lewicowe feministki są tak bardzo wspierane przez swoich kolegów-lewaków/liberałów w swoim dążeniu do nie bycia inkubatorem. Fajniej przecież jest razem siedzieć w jakimś klubie niż siedzieć w pieluchach.
Czasami jednak przychodzi ten moment, kiedy kobieta nowoczesna, postępowa jednak zapragnie mieć dziecko. Nie do końca sama ogarnia właściwie czemu tak się z nią dzieje. Również jakoś tak się okazuje, że te kobiety postępowe, nowoczesne i podobno wykształcone nie wiedzą o tym, który okres w ich życiu jest najlepszy do zostania mamą. Według nich to jest ten moment, kiedy są już ustawione w życiu zawodowo, materialnie i znalazły w końcu po latach tego faceta, który nawet zgodziłby się na to, aby raz czy dwa jego wybranka została jednak inkubatorem. Tylko, że - i owszem - dla nich jest to najlepszy okres, ale nie jest to już najlepszy okres do zajścia w ciążę. Tak jakoś to zostało pomyślane, że lepiej mieć dzieci, kiedy jest się młodym, ale już niekoniecznie, kiedy jest się już tylko pięknym i bogatym.
Dzieje się tak, bowiem powszechna edukacja seksualna (czyli nie tylko ta wyniesiona ze szkoły), skupia się głównie na nauczaniu kobiet jak nie mieć dzieci i one tę naukę dobrze sobie przyswajają. No, może te mniej inteligentne nie do końca i potem muszą jeździć do Niemiec czy też na inną Słowację. Edukacja seksualna nie jest jednak nastawiona na przekazanie tej najważniejszej informacji, czyli na przekazanie wiedzy, kiedy najlepiej mieć dzieci.
Ale przecież postęp nie po to jest postępowy, żeby i tutaj nie znalazł rozwiązania, a tym rozwiązaniem jest in vitro. I to in vitro walczy z "niepłodnością" głównie tych kobiet, które w końcu po latach ustawiania się w życiu, dojrzały do macierzyństwa, czy jak kto woli postanowiły zostać inkubatorami.
A tak a propose inkubator... Otóż, środowiska lewicowo/liberalne jakoś nie mają nic przeciwko temu, aby biedne kobiety zostawały tymi inkubatorami. Nie słyszałem o żadnym proteście postępowców przeciwko takiemu traktowaniu kobiet przez bogatych mieszkańców tego świata, którzy za pieniądze wynajmują sobie ciała biedaków, w tym wypadku biedaczek, po to, aby rodziły bogaczom dzieci. Tak jak np. mieszkanki Nepalu, które rodzą dzieci poczęte drogą in vitro bogatym parom homoseksualnym z Izraela.
O istnieniu takiego procederu mogliśmy się dowiedzieć, kiedy w ubiegłym roku rząd Izraela wysłał specjalny samolot, aby z zagrożonego miejsca ewakuować homoseksualistów, którzy byli obywatelami tego państwa i dzieci, które urodziły im nepalskie inkubatory. W wyniku trzęsienia ziemi zginęło 7 tysięcy osób, dwa raz tyle zostało rannych, stąd izraelskie władze postanowiły ratować swoich homosiów i 26 dzieci, które przyszły tam na świat.
A co z "inkubatorami"? Te, które już urodziły dzieci pozostały w zagrożonej strefie. Nie były już przecież nikomu do niczego potrzebne. Nikt z postępowców nie zakrzyknął: Zgroza! Hańba! Jak tak można?! I gdzie prawa kobiet?! Żadna organizacja lewacka finansowana przez George'a Sorosa nie udzieliła im pomocy. Żadna feministka typu Doroty Wellman czy Agaty Młynarskiej nie poświęciła ani jednej minuty swego programu w stacji TVN jakiejś Nepalce, która została potraktowana jak inkubator. W końcu przecież, zgodnie z feministycznym hasłem, to był jej brzuch, więc i tylko jej sprawa...
Pojawienie się pro-liferów wywołuje zwykle wściekłość zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych
24 października - "patelnia" przy Metro Centrum w Warszawie
3 października - Pl. Zamkowy - w stronę pro-liferów lecą wyzwiska, ale również butelki, jaja, a nawet podpaski
---------------------------------
WSPIERAJ MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI!
Pomóż w organizacji Marszu Niepodległości. Marszu, który stoi ością w gardle "obrońcom demokracji". To oni skasowali stronę Marszu Niepodległości na Facebooku, aby utrudnić organizację tej największej manifestacji patriotycznej? Możesz pomóc dokonując wpłaty na niżej podane konto:
Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości”
ul. Majdańska 1 lok.11 04-088 Warszawa
nr rach. 33 2130 0004 2001 0591 0831 0001
W tytule koniecznie proszę wpisać: Darowizna na cele statutowe
Kod SWIFT (dla wpłat z zagranicy): VOWAPLP1
Możesz też dokonać wpłaty m.in. poprzez PayPal. Tutaj więcej informacji o innych formach wpłat: MarszNiepodleglosci.pl/wsparcie-finansowe/
Czasami jednak przychodzi ten moment, kiedy kobieta nowoczesna, postępowa jednak zapragnie mieć dziecko. Nie do końca sama ogarnia właściwie czemu tak się z nią dzieje. Również jakoś tak się okazuje, że te kobiety postępowe, nowoczesne i podobno wykształcone nie wiedzą o tym, który okres w ich życiu jest najlepszy do zostania mamą. Według nich to jest ten moment, kiedy są już ustawione w życiu zawodowo, materialnie i znalazły w końcu po latach tego faceta, który nawet zgodziłby się na to, aby raz czy dwa jego wybranka została jednak inkubatorem. Tylko, że - i owszem - dla nich jest to najlepszy okres, ale nie jest to już najlepszy okres do zajścia w ciążę. Tak jakoś to zostało pomyślane, że lepiej mieć dzieci, kiedy jest się młodym, ale już niekoniecznie, kiedy jest się już tylko pięknym i bogatym.
Dzieje się tak, bowiem powszechna edukacja seksualna (czyli nie tylko ta wyniesiona ze szkoły), skupia się głównie na nauczaniu kobiet jak nie mieć dzieci i one tę naukę dobrze sobie przyswajają. No, może te mniej inteligentne nie do końca i potem muszą jeździć do Niemiec czy też na inną Słowację. Edukacja seksualna nie jest jednak nastawiona na przekazanie tej najważniejszej informacji, czyli na przekazanie wiedzy, kiedy najlepiej mieć dzieci.
Ale przecież postęp nie po to jest postępowy, żeby i tutaj nie znalazł rozwiązania, a tym rozwiązaniem jest in vitro. I to in vitro walczy z "niepłodnością" głównie tych kobiet, które w końcu po latach ustawiania się w życiu, dojrzały do macierzyństwa, czy jak kto woli postanowiły zostać inkubatorami.
A tak a propose inkubator... Otóż, środowiska lewicowo/liberalne jakoś nie mają nic przeciwko temu, aby biedne kobiety zostawały tymi inkubatorami. Nie słyszałem o żadnym proteście postępowców przeciwko takiemu traktowaniu kobiet przez bogatych mieszkańców tego świata, którzy za pieniądze wynajmują sobie ciała biedaków, w tym wypadku biedaczek, po to, aby rodziły bogaczom dzieci. Tak jak np. mieszkanki Nepalu, które rodzą dzieci poczęte drogą in vitro bogatym parom homoseksualnym z Izraela.
O istnieniu takiego procederu mogliśmy się dowiedzieć, kiedy w ubiegłym roku rząd Izraela wysłał specjalny samolot, aby z zagrożonego miejsca ewakuować homoseksualistów, którzy byli obywatelami tego państwa i dzieci, które urodziły im nepalskie inkubatory. W wyniku trzęsienia ziemi zginęło 7 tysięcy osób, dwa raz tyle zostało rannych, stąd izraelskie władze postanowiły ratować swoich homosiów i 26 dzieci, które przyszły tam na świat.
A co z "inkubatorami"? Te, które już urodziły dzieci pozostały w zagrożonej strefie. Nie były już przecież nikomu do niczego potrzebne. Nikt z postępowców nie zakrzyknął: Zgroza! Hańba! Jak tak można?! I gdzie prawa kobiet?! Żadna organizacja lewacka finansowana przez George'a Sorosa nie udzieliła im pomocy. Żadna feministka typu Doroty Wellman czy Agaty Młynarskiej nie poświęciła ani jednej minuty swego programu w stacji TVN jakiejś Nepalce, która została potraktowana jak inkubator. W końcu przecież, zgodnie z feministycznym hasłem, to był jej brzuch, więc i tylko jej sprawa...
Pojawienie się pro-liferów wywołuje zwykle wściekłość zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych
24 października - "patelnia" przy Metro Centrum w Warszawie
3 października - Pl. Zamkowy - w stronę pro-liferów lecą wyzwiska, ale również butelki, jaja, a nawet podpaski
---------------------------------
WSPIERAJ MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI!
Pomóż w organizacji Marszu Niepodległości. Marszu, który stoi ością w gardle "obrońcom demokracji". To oni skasowali stronę Marszu Niepodległości na Facebooku, aby utrudnić organizację tej największej manifestacji patriotycznej? Możesz pomóc dokonując wpłaty na niżej podane konto:
Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości”
ul. Majdańska 1 lok.11 04-088 Warszawa
nr rach. 33 2130 0004 2001 0591 0831 0001
W tytule koniecznie proszę wpisać: Darowizna na cele statutowe
Kod SWIFT (dla wpłat z zagranicy): VOWAPLP1
Możesz też dokonać wpłaty m.in. poprzez PayPal. Tutaj więcej informacji o innych formach wpłat: MarszNiepodleglosci.pl/wsparcie-finansowe/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz