69-letnia kobieta leżała w kałuży krwi na parkingu jednego z dyskontów przez kilkanaście minut. Nikt jej nie pomógł, nikt się nie zatrzymał. Zareagował dopiero policjant. Policjant z wydziału kryminalnego chorzowskiej komendy zauważył, że na parkingu przy jednym z dyskontów ktoś leży w kałuży krwi. Ku jego zdziwieniu, nikt nie zareagował i nie pomógł. Jak informuje oficer prasowy chorzowskiej policji, kiedy mundurowy podbiegł do kobiety, w pierwszej chwili nie mógł nawiązać z nią kontaktu. Sprawdził jej funkcje życiowe, po czym wezwał pogotowie ratunkowe, a sam kontynuował akcję ratunkową.Policjantowi udało się ustalić, że 69-letnia kobieta wybrała się na zakupy. Kiedy szła do sklepu, nagle zakręciło się jej w głowie i przewróciła się. Upadła na twarz. Leżała tak około 15 minut. W tym czasie nikt jej nie pomógł. Pogotowie ratunkowe zaopiekowało się pokrzywdzoną. Gdyby nie reakcja policjanta, nie wiadomo jak mogłoby się to skończyć dla 69-letniej chorzowianki.Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/chorzowianka-lezala-kilkanascie-minut-w-kaluzy-krwi-nikt-jej-nie-pomogl,11914326/ To jest straszne !!! Kobieta leży w uczęszczanym miejscu w kałuży krwi i nikt jej nie pomógł !!!! Dla mnie jest to niepojęte !! Jak tak można ??? Przecież każdemu z nas może się to przydarzyć !!! I czy t byśmy chcieli żeby nikt nam nie pomógł ??? Gdyby nie reakcja policjanta najprawdopodobniej kobieta by zmarła !! A wystarczyło podejść , zobaczyć co sie stało i wezwać pomoc !! Ale taka obojętność jest nieludzka !!!!Zatracamy kompletnie człowieczeństwo !! Czy to pies , czy to człowiek nic nas nie rusza !!!!! Tylko policjant zachował się po ludzku !!!! No cóż : " "CZŁOWIEK TO BRZMI DUMNIE ALE DOPIERO W TRUMNIE " gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz