2017/03/24

UJAWNIAMY. W nowym przekręcie reprywatyzacyjnym występują Jakub R. i Jerzy M. Byli bliskimi współpracownikami HGW. Stanowili filar procederu?

autor: wSieci.pl Dziś portal wPolityce.pl ujawnił, że Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało do Prokuratury Okręgowej w Warszawie nowe zawiadomienia o uzasadnione podejrzenie przestępstwa przy reprywatyzacji działek m,.in. przy Placu Defilad. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy dziś ze źródeł zbliżonych do prokuratury chodzi o Jerzego M. byłego p.o. Zastępcy Dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy oraz Jakuba R. - wszechwładnego niegdyś bliskiego współpracownika Hanny Gronkiewicz-Waltz i jednocześnie byłego Zastępcę Dyrektora BGN.Decyzje, dotyczące wydania decyzji o ustanowienie prawa do wieczystego użytkowania niezwykle atrakcyjnych nieruchomości w samym centrum stolicy urzędnicy wydawali z upoważnienia prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz–Waltz. Podobnie jak inne, za których podjęcie Jakub M. miał brać łapówki. Wrocławscy prokuratorzy zarzucają temu niezwykle wpływowemu niegdyś współpracownikowi prezydent Warszawy, że przyjąć miał 2,5 złotych łapówki za decyzje wydawane w sprawie przyznania prawa do użytkowania wieczystego działki przy Chmielnej 70. Łapówka przybrała postać przekazania mu wartego 2,5 mln. zł. udziału w nieruchomości we wsi Kościelisko.Jak ujawniliśmy wczoraj, urzędnicy mieli wiedzę, że tuż po wojnie jeden z warszawskich adwokatów wystąpił o prawo do zabudowy za symboliczną kwotę w.w. nieruchomości. Adwokat został jednak 28 października 1946 roku zatrzymany przez przez Wydział Śledczy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Trafił do więzienia za działalność antykomunistyczną i przez to nie dopełnił wszelkich formalności z nieruchomościami przy ul. Zielnej, Złotej, Wielkiej i Chmielnej. Na początku lat 90. prawdopodobni spadkobiercy właścicieli atrakcyjnych nieruchomości rozpoczęli starania o ich odzyskanie, powołując się na działania adwokata sprzed jego zatrzymania.Urzędnicy Biura Gospodarki Nieruchomościami przymknęli jednak oko na brak spełnienia odpowiednich formalności. Nie sprawdzili też, a według naszych informacji wynika, że zrobili to celowo, właśnie po to, by mogli sporo na tym zarobić, czy spadkobiercy rzeczywiście dysponują tytułem własności dla tak atrakcyjnych działek w samym sercu stolicy. Użytkowania wieczyste trafiły jednak dla tych rzekomych spadkobierców w latach 2012 - 2013. Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że urzędnicy doskonale zdawali sobie sprawę z faktu, że oddają nieruchomości osobom, które nie są do tego uprawnione i że łamią procedury.Na początku lutego, tygodnik wSieci, ujawnił,że ludzie (w tym Jakub R.) z otoczenia wiceszefowej PO i prezydent stolicy byli pierwszym filarem gigantycznego oszustwa reprywatyzacyjnego. Drugim była bezczynność organów ścigania, które przez lata w zagadkowy sposób nie zauważały odbywającego się na wielką skalę bezprawnego przywłaszczania nieruchomości w Warszawie. Idealną symbiozę biznesmenów, urzędników, prokuratorów, a nawet sędziów można prześledzić właśnie na przykładzie Jakuba R. – króla warszawskich nieruchomości i bliskiego współpracownika Gronkiewicz-Waltz. Być może dlatego śledczy, do których przez lata trafiały sprawy związane z Jakubem R., szybko i bez zbędnych pytań zamykali dochodzenia.               

autor: Wojciech Biedroń

                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz