2017/03/26

Zwiększone ryzyko wypadków i bójek. Popularny drink jest bardzo niebezpieczny

Zwiekszone ryzyko wypadkow i bojek Popularny drink jest bardzo niebezpiecznyTen kuszący napój ma dawać podwójnego kopa, jednak skutki jego picia mogą być opłakane.Napój energetyczny połączony z wysokoprocentowym alkoholem nie tylko brzmi jak mieszanka wybuchowa, ale po prostu nią jest. Kanadyjscy badacze przestrzegają miłośników przez zgubnymi skutkami picia coraz bardziej popularnego na całym świecie drinka - Jagerbomb.
Mieszanka kofeiny zawarta w energetyku powoduje, że pijący przez długi czas czuje się trzeźwo i jest pełny energii. W konsekwencji oszukany organizm domaga się większej ilości alkoholu. Tym sposobem imprezowicz wypija więcej niż zwykle. 
Przed zdradliwymi drinkami przestrzegają również media na całym świecie - na przykład kenijski serwis TheStar.co.ke. W artykułach przytaczane są wypowiedzi lekarzy, którzy wśród zagrożeń związanych z piciem alkoholowych energetyków wymieniają problemy ze snem i przyśpieszoną akcję serca.

Ryzykanci z energią

Na groźny efekt powolnego docierania do mózgu sygnału, że organizm jest pijany, zwracają również uwagę naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu Wiktorii. Przez ostatnie ponad 30 lat prowadzili badania na temat mieszania alkoholu z kofeiną.
Wnioski? To połączenie zwiększa prawdopodobieństwo upadków, wszczynania bójek i wypadków. Jak podają naukowcy, energy drinki mają ponad dwa razy większą zawartość kofeiny niż Coca-Cola, a tyle samo co pełen kubek kawy rozpuszczalnej. 
Zwykle kiedy pijemy alkohol szybko się męczymy i idziemy do domu. Napoje energetyczne maskują to zmęczenie, więc ludzie nie potrafią dokładnie określić, jak bardzo są nietrzeźwi. W efekcie zostają na imprezie dłużej, piją więcej alkoholu, zaczynają zachowywać się bardziej ryzykownie i nieodpowiedzialnie – wyjaśnia prowadząca kanadyjskie badania Audra Roemer w periodyku "Journal of Studies on Alcohol and Drugs".
Kilka drinków typu Jagerbomb może wywoływać ataki paniki, palpitacje serca, niepokój i podniesione ciśnienie krwi. Jednak największym wrogiem pijanego człowieka jest on sam - niemal odcięty od świadomości imprezowicz nie kontroluje swoich czynów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz