- Na miejsce wezwano karetkę, ale okazało się, że nikomu nic się nie stało. Sędzia pokazała legitymację służbową, ale nie zasłaniała się immunitetem - relacjonował Wirtualnej Polsce asp. Sebastian Imiołczyk z chorzowskiej policji.53-latkę przebadano dwukrotnie alkomatem: na miejscu kolizji oraz po przewiezieniu do komendy. Oba badania wykazały 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Nadal pracuje
Jak się okazuje, sędzia nadal pracuje w sądzie. Co prawda została odsunięta od orzekania, ale dostaje takie samo wynagrodzenie, jak przed wypadkiem - ok. 10 tys. zł. Kobieta pracuje w wydziale cywilnym.
- Po tym, jak wszczęto postępowanie dyscyplinarne przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach, została ona zawieszona w czynnościach służbowych. Postępowanie jest w toku. Ale sędzia Beata B. nadal jest sędzią, nie jest odwołana. Jest odsunięta od orzekania i nie wykonuje żadnych czynności, ale formalnie nadal pracuje w sądzie. Jej wynagrodzenie nie zostało obniżone. Taką decyzję może podjąć sąd dyscyplinarny, ale do tej pory nie podjął - powiedział "Super Expressowi" Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Katowicach.Posiedzenie w sprawie obniżenia sędzi pensji o 50 proc. ma się odbyć w poniedziałek. Beacie B. grożą dwa lata więzienia. No i proszę pewne kasty zawsze wyjdą na prostą choćby nie wiem co zrobiły . Pani sędzia nadal sobie jest sędzią i choć nie pracuje pobiera co miesiąc pobory w wysokości 10tys zł a lekarz rezydent otrzymuje 2400 brutto !!!! Nie warto być lekarzem , lepiej zostać prawnikiem , albo katabasem hhaaaa , bo oni są bezkarni !!! Czyli żyć nie umierać hihihihiiiii . gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz