Szef polskiego rządu przekazał zagranicznym mediom siedmiostronicowy dokument wyjaśniający powody zmian w sądownictwie. Dowiedzieli się z niego m.in. że: „W Sądzie Najwyższym wciąż zasiadają sędziowie, którzy byli zaangażowani w ferowanie surowych, politycznie umotywowanych wyroków w czasie stanu wojennego w latach 80. Inni byli poufnymi informatorami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Ich ciągła obecność w najwyższym sądzie państwowym oraz wpływ, jaki na niego mają, odbiły piętno zarówno na poziomie społecznego zaufania do władzy sądowniczej, jak także na postępowaniu młodszych sędziów” – tak brzmi fragment ujawnionego przez Gazetę Wyborczą dokumentu.
Na opublikowane doniesienia z Brukseli zareagowali dziennikarze, m.in. Michał Kuczyński z Crowdmedia.pl , który skomentował je słowami: „Nowy premier wykorzystał kłamliwy artykuł z Gazety Polskiej, opublikowany w szczycie kampanii antysędziowskiej o sędziach stanu wojennego w Sądzie Najwyższym czy agentach służb komunistycznego aparatu represji. Tezy przemawiające do pisowskiego elektoratu, będące zlepkiem półprawd, manipulacji i ordynarnych kłamstw zostały użyte jako element planu przywracania Polsce twarzy państwa praworządnego”.
Wydaje się, że faktycznie kontrowersyjne wyjaśnienia premiera mogły zmniejszyć wiarę w nowe otwarcie w relacjach z Polską. A może jednak mimo wszystko nastąpi w nich dobra zmiana? Dobra zmiana jest i będzie wtedy kiedy będziemy trzymać się jak najdalej od debilnej Unii i jej sługusów którzy udowodnili że dobra zmiana w POLSCE JEST IM NIE PO DRODZE !!!! Czyli poprawnie politycznie ale jak najdalej....... gb
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz