Silny ból, nieustanne krwawienie, biegunka. Tysiące kobiet w Polsce cierpi w ten sposób przynajmniej dwa dni w miesiącu. Czy powinny móc je spędzić na płatnym urlopie menstruacyjnym?
Kobiety, które krwawią obficie i odczuwają przy tym silny ból mają jedno rozwiązanie – zostać w domu na żądanie lub skorzystać z jednego z dni urlopowych. Jeśli nie są zatrudnione na umowę o pracę, nie mają wyjścia - muszą zwlec się z łóżka i przeczekać najtrudniejsze dni w pracy albo zostać w domu i stracić dniówkę. A przy okazji wyposażyć się w zapas tabletek przeciwbólowych.
Dlaczego nie mają możliwości wzięcia wolnego płatnego dnia? Zdaniem niektórych ginekologów, wolny dzień czy dwa powinny być normą, a nie przywilejem. Specjalistka z Londynu, dr. Gedis Grudzinskas stawia nawet na serwisie ozy.com bardziej niepoprawną tezę: gdyby to mężczyźni mieli okres, sprawa wyglądałby zupełnie inaczej.
Dr Grudzinskas stawia bardziej niepoprawną tezę: gdyby to mężczyźni mieli okres, sprawą rozwiązano by inaczej.
Poza oczywistymi zaletami dla borykających się podczas okresu z bólem pań, wprowadzenie urlopów menstruacyjnych wiązałaby się jednak z kilkoma problemami. Po pierwsze kobiety, które miewają bolesne miesiączki należą do mniejszości. - Nie więcej niż 10 procent pacjentek przyznaje, że ich miesiączki są bardzo bolesne. Zwykle największy problem mają z nimi młode kobiety w okresie studenckim, ale z wiekiem bóle są coraz mniejsze – mówi nam profesor Romuald Dębski, ginekolog, wieloletni kierownik Klinki Położnictwa przy Czerniakowskiej w Warszawie. Trudno byłoby więc podejmować decyzje, którym pracownicom wolne należy się „bardziej", a którym wcale. Poza tym nie wiadomo, kto właściwie miałby o tym decydować. To tym bardziej istotne, że pracodawcy na pewno chcieliby uniknąć sytuacji, w której kobiety pod pretekstem menstruacji brałyby wolne i leniuchowały w domu.
Nie bardzo rozumiem czego nie można ustalić . Każda kobieta ma swojego ginekologa prowadzącego . To właśnie on powinien zadecydować czy kobiecie należy się taki płatny urlop czy nie . Kobieta którą boli brzuch nie jest w stanie pracować a praca fizyczna może nawet doprowadzić do krwotoku . Ale nasze kobiety są traktowane jak niewolnice , pracuj , uródź i dalej pracuj . Ale to nie ciemnogród i każdy pracodawca powinien dbać o swojego pracownika . Ale po co ?? . JEST takie bezrobocie że kobiety choćby miały paść pracować będą . Ja mam koleżankę w ministerstwie pracy . Wielu już miała ministrów ale jak miała menstruację zawsze kazali jej iść do domu i nikomu nawet do głowy nie przyszło żeby jej potrącić . Ale ja nie wiem może ministerstwa to odrębne jednostki pracy , które maja swoje zasady wewnętrzne ??? Wszystko możliwe , przecież to budżetówka . Czyli pańcie należy oszczędzać a hołota do roboty masz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! GB
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz