Dodano: 04.06.2015 [14:45]
Ta interwencja strażników miejskich ze Szczecinka (Zachodniopomorskie) wywołała oburzenie w całej Polsce. Funkcjonariusze wciągnęli młodego chłopaka do radiowozu, tam bili go i potraktowali gazem. Prokuratura zakończyła właśnie śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia.
Do bulwersujących wydarzeń doszło w Szczecinku 3 października ubiegłego roku. Strażnicy miejscy chcieli wylegitymować grupę młodzieży siedzącą na placu Wolności.
"20-latek nie miał przy sobie dokumentów. Został więc zamknięty w radiowozie. To, co działo się w środku, nagrał ukrytym w kieszeni telefonem komórkowym. Na nagraniu słychać, jak w aucie strażnicy podsunęli mu protokół ze zdarzenia i gazem, pałką oraz kopniakami próbowali zmusić do podpisania dokumentu" - przypomina RMF FM.
Dziennikarz rozgłośni dowiedział się, że do sądu trafił właśnie akt oskarżenia. "Strażnicy są oskarżeni przede wszystkim o bezprawne uwięzienie zatrzymanego mężczyzny. Strażnik, który bił i pryskał gazem chłopaka ma zarzut spowodowania u niego obrażeń. Dwaj pozostali odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków".
Strażnicy twierdzą, że są niewinni.
Historię ze Szczecinka portal niezalezna.pl także relacjonował. Opublikowaliśmy (za "Tematem Szczecinieckim") w październiku zeszłego roku nagranie z interwencji, którą zajęła się prokuratura.
– Chcesz gazu? – pyta strażnik. – Ja się pytam, czy chcesz działkę gazu? – pyta ponownie i po raz kolejny żąda, aby chłopak podpisał „zaznanie”. Kiedy ten odmawia, na nagraniu wyraźnie słychać odgłosy bicia i szarpaniny. – Kur..., podpisujesz czy nie? Podpisujesz, czy gaz? Ja się pytam, co wybierasz – mówi jeden ze strażników.
– Bije pan niewinnego człowieka – przekonuje chłopak. – Panie, co pan robisz? Udusisz mnie pan! – woła 20-latek. – Ch... mnie to obchodzi – odpowiada mu strażnik.
NAGRANIE Z INTERWENCJI STRAŻY MIEJSKIEJ

Do bulwersujących wydarzeń doszło w Szczecinku 3 października ubiegłego roku. Strażnicy miejscy chcieli wylegitymować grupę młodzieży siedzącą na placu Wolności.
"20-latek nie miał przy sobie dokumentów. Został więc zamknięty w radiowozie. To, co działo się w środku, nagrał ukrytym w kieszeni telefonem komórkowym. Na nagraniu słychać, jak w aucie strażnicy podsunęli mu protokół ze zdarzenia i gazem, pałką oraz kopniakami próbowali zmusić do podpisania dokumentu" - przypomina RMF FM.
Dziennikarz rozgłośni dowiedział się, że do sądu trafił właśnie akt oskarżenia. "Strażnicy są oskarżeni przede wszystkim o bezprawne uwięzienie zatrzymanego mężczyzny. Strażnik, który bił i pryskał gazem chłopaka ma zarzut spowodowania u niego obrażeń. Dwaj pozostali odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków".
Strażnicy twierdzą, że są niewinni.
Historię ze Szczecinka portal niezalezna.pl także relacjonował. Opublikowaliśmy (za "Tematem Szczecinieckim") w październiku zeszłego roku nagranie z interwencji, którą zajęła się prokuratura.
– Chcesz gazu? – pyta strażnik. – Ja się pytam, czy chcesz działkę gazu? – pyta ponownie i po raz kolejny żąda, aby chłopak podpisał „zaznanie”. Kiedy ten odmawia, na nagraniu wyraźnie słychać odgłosy bicia i szarpaniny. – Kur..., podpisujesz czy nie? Podpisujesz, czy gaz? Ja się pytam, co wybierasz – mówi jeden ze strażników.
– Bije pan niewinnego człowieka – przekonuje chłopak. – Panie, co pan robisz? Udusisz mnie pan! – woła 20-latek. – Ch... mnie to obchodzi – odpowiada mu strażnik.
NAGRANIE Z INTERWENCJI STRAŻY MIEJSKIEJ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz