2015/06/26

Zmieniała dziecku pieluchę, kierowca wezwał policję


kierowca autobusu wezwał policję bo jedna z pasażerek zmieniała pieluchę dziecku podczas jazdy
Czy to zwykła nadwrażliwości kierowcy czy może już przejaw dyskryminacji? Jak podaje portal pomorska.pl szofer bydgoskiego autobusu MZK odmówił dalszej jazdy, po tym jak zobaczył, że jedna z pasażerek zmienia dziecku pieluchę. Mężczyzna wezwał nawet policję!
Młoda matka - pani Agnieszka, pewnie na długo zapamięta tę przejażdżkę. Kobietapodróżowała wraz z córką autobusem linii 63 z bydgoskiego Śródmieścia na Fordo.W pewnym momencie poczuła, że jej dziecko, które leżało w wózku "narobiło w pieluchę" – Załatwiła się, przecież takie rzeczy zdarzają się - mówi pomorskiej.pl mama małej Jennifer. – Fakt, śmierdziało. Wierciła się i płakała. Miałyśmy wysiąść dopiero za pół godziny, więc ją przebrałam.
Według kobiety, pozostałym pasażerom nie przeszkadzało, że zmienia córce pieluchę podczas jazdy. Niestety, kierowca okazał się bardziej wrażliwy. Mężczyzna zatrzymałpojazd, wezwał policję  i powiedział, że dalej nie pojedzie.
 – Gdyby pasażerowie pili piwo, kierowca pewnie by nie zadzwonił po straż miejską. Nie interweniowałby też pewnie, gdyby bezdomni jechali. A tu nagle afera, że dziecko przebrałam – komentuje jego zachowanie pani Agnieszka i dodaje, że policjanci tylko przyjechali i z politowaniem pokiwali głowami. 
Prezes MZK Paweł Czyrny przyznaje, że jego pracownik wykazał się... nadwrażliwością i nie powinien wzywać policji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz